Studentka z Krakowa zginęła w katastrofie
Koniec nadziei. MSZ potwierdza informacje dziennika.pl, że we wczorajszej katastrofie pociągu w Czechach zginęła 23-letnia Polka Lidia Litwin. Spędzała wakacje na Morawach. Jechała na weekend do Pragi. Jej ciało - wśród ofiar katastrofy - rozpoznali rodzice.
- Byliśmy w pociągu śmierci
- Poszukiwana 13-latka nie żyje
- "Dlaczego Bóg zabrał nam Lidkę?"
- "Krew ściekała nam pod nogami"
- Siedem ofiar katastrofy pociągu. Jedna z Polski
- Tusk: Ofiar mogło być więcej
- Czeskie wojsko rusza na pomoc
- Kolej nie wiedziała o remoncie wiaduktu
- Polskich ofiar katastrofy może być więcej
- Największe katastrofy kolejowe
- Tu uzyskasz informacje o wypadku
- Znamy przyczynę katastrofy polskiego pociągu
- Aresztowani za katastrofę polskiego pociągu
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Środa 2012-05-30

temp. min 3°C max. 22°C
opady:
brak
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Informację o polskiej ofierze kolejowej katastrofy w Czechach - podał konsul generalny RP w Ostrawie Jerzy Kronhold. Długo nie chciał potwierdzić, że chodzi o Lidię Litwin, studentkę bohemistyki Uniwersytetu Jagiellońskiego w Krakowie. Ale ostatecznie zrobił to w komunikacie przesłanym mediom rzecznik MSZ-u.
Dziewczyna spędzała wakacje na Morawach. Po wypadku rodzina kilkakrotnie próbowała się z nią skontaktować, ale komórka dziewczyny nie odpowiadała. Jej nazwiska nie było też na listach rannych i zabitych. Przerażeni rodzice wsiedli w samochód i pojechali do Czech szukać córki na własną rękę. W domu został tylko brat Lidii, Michał Litwin.
"Dzwoniliśmy pod wszystkie możliwe telefony, gdzie udzielane są informacje o poszkodowanych. Niestety, nikt nic nie słyszał o mojej siostrze. Wiem, że tam jest jeden wielki bałagan. Raz tłumaczyli mi, że ranni leżą w jednym szpitalu, innym razem, że mogą być w czterech placówkach" - opowiadał "Faktowi" brat zaginionej dziewczyny.
Dla Lidii, studentki filologii czeskiej na Uniwersytecie Jagiellońskim w Krakowie, to miały być udane wakacje. Pojechała do Czech na kilka dni z grupą przyjaciół. Zwiedzała Ostrawę i tam wsiadła do pociągu - miała spędzić weekend w Pradze. Pociąg rozbił się kilkanaście minut później.























Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!