Samotna misja: wojna z sektami
- Według księdza 8-latek grzeszy onanizmem
- Chciał zabić Boruca. I nie tylko jego
- Scjentolodzy szykują desant na Polskę
- Lewica chce podatku od... wiary
- Lider Behemotha "przestępcą"? Sąd zwleka
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 26°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Owsiak jednak nie jest satanistą
Komitet karmi również media raportami dotyczącymi sekt. Praca nad każdym trwa kilka lat. - Materiały czerpiemy z relacji świadków, własnych obserwacji, a także ekspertyz i odpowiedzi (głównie Kancelarii Premiera) na interpelacje, z którymi występowałem jeszcze jako poseł - opowiada Nowak. Tak powstał raport o dzieciach w sektach, a także lista zespołów promujących satanizm, którą cytowały nie tylko wszystkie polskie media, ale i sporo zagranicznych. Nowak ubolewa tylko, że w internecie krążą jej zmodyfikowane wersje, które wzięły się po części z prześmiewczego artykułu w "Nie", gdzie za kapele satanistyczne zostały uznane The Beatles, Rolling Stones czy Sex Pistols. "A Sex Pistols to przecież dobry, znany powszechnie zespół. Stanowczo nie o takie zespoły nam chodziło. Chyba jednak potrzebujemy strony internetowej, na której można by walczyć z przekłamaniami. Ale na to też potrzeba pieniędzy" - martwi się Nowak. Trójmiejski zespół KAT, który Nowak umieścił na oryginalnej liście, postanowił uznać to za formę reklamy. Zespół wystosował ironiczne oświadczenie, w którym pisał między innymi: "Lista, która sama w sobie jest niezłym przebojem, wyróżnia nasz zespół tak, jak nawet nie marzyliśmy. To jeden z naszych największych sukcesów". Również Nergal nie ukrywa, że dzięki Nowakowi jego Behemoth miał darmową promocję w całym kraju, i to bez wydawania choćby złotówki.
Nowaka denerwuje robienie z niego oszołoma, który wszędzie widzi tylko sekty - w wegetarianach, ekologach albo w Jerzym Owsiaku. "To bzdura. Zresztą odkąd więcej zacząłem czytać o tych różnych ruchach i religiach, sam zacząłem mniej mięsa jeść. Ekologów też popieram, bo jak tu się z nimi nie zgadzać. A jeśli chodzi o Owsiaka, to wszystko wzięło się z przypisanej mi przez jedną dziennikarkę wypowiedzi, jakobym uważał go za satanistę, bo tak dziwnie macha rękami. Gdy zrobił się wokół niej szum, napisałem do Owsiaka, że to kłamstwo i że nic do niego nie mam. Wymieniliśmy kilka mejli i już jest w porządku" - mówi.
Na pytanie, po co mu wyprawy aż do Warszawy, żeby rozdawać ulotki, Nowak odpowiada krótko: "Mieszkam na samym końcu Polski, z moich okien widać granicę państwa. Więc dla nas wzięcie urlopu i jeżdżenie z plakatami i ulotkami po całym kraju, odwiedzanie wsi, rozmowy na plebaniach to nie tylko działalność antysektowa, ale też po prostu przygoda".
Tylko czy "my" w praktyce znaczy kogoś więcej niż samego Ryszarda Nowaka?






















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!