Wybór Franciszka porównuje się do wyboru Jana Pawła II, Kościół jednak poszedł tym razem jeszcze dalej i papiestwo, które wcześniej niespodziewanie opuściło Włochy, teraz przekroczyło Atlantyk. To wydarzenie, pisze “Corriere della Sera”, pokazuje do czego zdolny jest stary Kościół katolicki, który w ten sposób powraca na proscenium historii w momencie planetarnego przetasowania ludzkości.

Mediolański dziennik, podobnie jak pozostałe gazety, powraca do konklawe z kwietnia 2005 roku, przypominając, że kardynał Bergoglio był największym rywalem Josepha Ratzingera, ale w pewnym momencie usunął się, jak gdyby lękał się wyboru. Teraz to Benedykt XVI ustąpił, aby kardynałowie mogli wybrać Franciszka.

Rzymska "La Repubblica" ma nadzieję, że nowy papież zacznie wszystko od nowa, cofając się nie o osiem lat, ale wręcz do Soboru Watykańskiego II i realizując postulowaną na nim kolegialność. Prasa odnotowuje porażkę kardynałów włoskich, których reputacji zaszkodziły rozmaite skandale w Watykanie i zastanawiają się, jak sobie z tym poradzi nowy papież.