Już w środę podczas startu rakiety Starliner doszło do małego wycieku helu, do kolejnych doszło w trakcie lotu. Następnie cztery z 28 silników kapsuły uległy awarii. Astronauci ponownie uruchomić dwa z nich. Problemy te opóźniły dokowanie kapsuły. Zdaniem inżynierów z NASA i Boeinga usterki te nie powinny zagrozić misji.
Astronauci Barry "Butch" Wilmore i Sunita "Suni" Williams przybyli na pokład stacji po 26 godzinach od startu. Pozostaną na stacji kosmicznej przez około tydzień.
Kapsuła wielokrotnego użytku w kształcie żelki, nazwana przez załogę "Calypso", została w środę wyniesiona w przestrzeń kosmiczną na pokładzie rakiety Atlas V, wyposażonej i pilotowanej przez spółkę joint venture United Launch Alliance Boeinga-Lockheeda Martina.
To nie pierwsze problemy, które napotkała pierwsza załogowa misja kosmiczna statku Starliner. Dopiero trzecia próba startu rakiety zakończyła się sukcesem. Pozostałe dwie, w 6 maja i 1 czerwca, zostały odwołane z powodu awarii.
Dziennikarz. W mediach od ćwierć wieku, pamiętający czasy, gdy papierowe gazety były jeszcze czarno-białe. Dziś zachwycony możliwościami, które daje internet. Uważa, że media powinny być jednocześnie i wolne, i szybkie. Oprócz polityki interesują go tematy społeczne i naukowe. Miłośnik gry słów i półsłówek - także w tytułach. W dzienniku.pl od kwietnia 2020 roku. Prywatnie dumny właściciel niebieskiego busika i przyjaciel psa Kluska.