Dlaczego zaprosiłem Jana Rokitę do DZIENNIKA
31 sierpnia 2008Po pierwsze, bo Polakom tej postaci w życiu publicznym realnie brakuje. Choć od jego wycofania się z polityki minął już rok, miejsce po nim się nie zasklepiło. Nie pojawił się jego następca ani wśród polityków, ani wśród publicystów. Co pokazuje, że Rokita wie o państwie i polityce coś więcej niż inni. I jeszcze potrafi o tym przekonująco opowiedzieć - pisze Robert Krasowski, redaktor naczelny DZIENNIKA.