Premier szukał kija na Kamińskiego, znalazł rózgę
22 stycznia 2008Różni harcownicy obiecywali Tuskowi, nakręcając przy tym opinię publiczną, że skoro PiS stworzyło państwo nielegalnych podsłuchów, łamania prawa, spisków przeciw demokracji, to dostarczą mu twarde dowody. Tymczasem premier jako człowiek inteligentny widzi, że zamiast grubego kija, przyniesiono mu jakieś cieniutkie rózgi, przy tym z kotkami na końcu - mówi w rozmowie z DZIENNIKIEM Andrzej Zybertowicz.