Nie wierzę, że Sikorski zrezygnuje z prezydentury
03 stycznia 2008W ostatnich dniach głośny stał się temat wyborów prezydenckich, a co za tym idzie - ewentualnych faworytów w wyścigu do prezydenckiego fotela. Z sondaży publikowanych w mediach wynika, że prawie 50 procent respondentów oddałoby swój głos w wyborach prezydenckich na obecnego premiera. Przypuszczam jednak, że gdyby zrobiono podobne badania o prezydenckich szansach Kazimierza Marcinkiewicza w czasie, gdy bił rekordy popularności, zapewne uzyskałby podobny wynik jak teraz Donald Tusk. Ten pośpiech jest zatem niepotrzebny. Wybory będą dopiero za trzy lata - pisze w "Fakcie" Monika Olejnik.