"Autorytety nie krzyczą ws. Lesiaka, bo nie ulegają emocjom"
12 października 2007"Między miłością sprzed roku, która całkowicie abstrahowała od znanej Kaczyńskiemu zawartości szafy, a radykalizmem dzisiejszych oskarżeń premiera wobec Jana Rokity jest niezrozumiała przepaść, która wskazuje, że coś tu się kupy nie trzyma".
