Dziennik Gazeta Prawana logo

Nie wierzę w niewinność ks. Jankowskiego

25 marca 2009, 12:14
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Jachowicz
Jachowicz/Inne
”Po cóż miałbym kłamać po tak długim czasie?” - próbuje szachować ks. Henryk Jankowski, po ujawnieniu przez IPN, że był agentem SB. Z niemal całkowitą pewnością, że o to mu chodzi, mogę odpowiedzieć na jego pytanie. Kłamie, by ukryć kompromitującą go przeszłość - pisze Jerzy Jachowicz.

Ks. Jankowski nie jest żadnym wyjątkiem. Odwrotnie – zaprzeczając swej agenturalnej przeszłości postępuje, jak wielu przed nim, a zapewne i niemało znajdzie się podobnych po nim.

Kiedy w połowie maja 2006 r. "Życie Warszawy" ujawniło, że ks. Michał Czajkowski współpracował z SB i świadomie przekazywał informacje, duchowny oświadczył: "Nigdy nie byłem tajnym współpracownikiem". Jego zaprzeczenia brzmiały mało wiarygodnie wobec opinii historyków z IPN. Twierdzili bowiem, że wszystko wskazuje na to, że "można mówić o swego rodzaju dobrowolnej współpracy". Dwa miesiące później ks. Czajkowski przyznał się jednak do współpracy, wyrażając przy tym skruchę. Niektórzy publicyści mieli mu za złe, że zrobił to dopiero, kiedy dalsze zaprzeczanie nie miałoby żadnego sensu. Zrobił to niejako pod naciskiem raportu z analizy materiałów znajdujących się w IPN, który opublikowane zostały w lipcowym numerze miesięcznika "Więź". Raport ten nie pozostawiał żadnych wątpliwości, że ks. Michał Czajkowski przez wiele lat donosił na innych księży, m.in. na ks. Jerzego Popiełuszkę.

Dlatego . Obecne zaprzeczenia ks. Jankowskiego o współpracy, mówią pośrednio o braku zaufania do ustaleń dokonanych przez historyków Instytutu. Co ciekawe, prałat Jankowski miał całkowicie przeciwną postawę, kiedy chodziło o inne osoby opracowywane przez IPN. Pamiętam jak . - "Oni biorą odpowiedzialność. Nie ja stworzyłem to i ksiądz biskup jest w błędzie" - grzmiał wówczas ks. Jankowski.

Obecne doniesienia mówią, że ks. Henryk Jankowski był kontaktem operacyjnym SB o pseudonimie "Libella" vel "Delegat". Historycy IPN twierdzą, że w archiwach zachowało się kilkanaście raportów operacyjnych z rozmów z Delegatem, które miały miejsce między grudniem 1980, a majem 1982 roku.
Po raz pierwszy przychodzi mi nie zgodzić się z księdzem Tadeuszem Isakowiczem-Zaleskim. Prawdą jest, że "duszpasterz Solidarności" nie był tajnym współpracownikiem SB. Tym samym nie podpisał żadnej deklaracji o współpracy. Jednak wbrew temu co mówi ks. Tadeusz Zaleski każdy tzw. kontakt operacyjny miał świadomość tego, że spotyka się z funkcjonariuszami SB tylko po to, aby przekazać im informacje. W tamtym czasie, czyli na początku lat 80., w najgorętszym okresie stanu wojennego spotkania z SB-kami były czymś niedopuszczalnym i karygodnym.

Najprawdopodobniej ks. Jankowski zgodnie ze swoimi przekonaniami chciał odizolować ludzi KOR-u od wpływu na Lecha Wałęsę, "Solidarność" i Kościół. Był, jak możemy się domyślać, przekonany, że informacje jakie przekazuje, wykorzystywane są przez SB - zgodnie z jego intencjami - jedynie do działań politycznych. Dziś wiadomo jednak, że tajne służby PRL-owskie wykorzystywały je także do działań ściśle operacyjnych, m.in. dezintegracji ogólnie rozumianego środowiska opozycji politycznej.

I jeszcze jedno zdanie. nie wolno im się tu omylić nawet o centymetr. Byli w sytuacji, kiedy lepiej jest powiedzieć dwa słowa za mało niż jedno za dużo.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj