Dziennik Gazeta Prawana logo

Księża zaprzeczają, że donosili SB

26 marca 2009, 07:27
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Księża zaprzeczają, że donosili SB
Inne
"Nigdy nie donosiłem na księdza Jerzego Popiełuszkę" - powiedział ks. Michał Czajkowski. "Nie byłem kontaktem operacyjnym SB" - zaprzeczył ks. Henryk Jankowski. To reakcje na opublikowaną wczoraj przez IPN książkę "Aparat represji wobec ks. Jerzego Popiełuszki, 1982-1984".

W obszernej publikacji znajdują się m.in. jakie sporządzał m.in. ks. Michał Czajkowski, zarejestrowany jako TW Jankowski. Pisał on m.in. „Jestem zdania, iż ks. Popiełuszko to typ mitomana widzącego więcej w wyobraźni niż w rzeczywistości. Jego konspiracja dowartościowuje jakiś manieryzm, który zawsze reprezentował”. Informował SB także o sprawach, od których mogło zależeć życie kapłana: "Chronić się przed aresztowaniem ma on zawsze podczas nabożeństwa w zamówionej ze szpitala na Banacha karetce pogotowia, stojącej obok kościoła. W przypadku próby aresztowania jego, ucieka on do karetki i będzie obłożnie chory, bezpieczny w klinice".

>>>Ksiądz Jankowski to kontakt operacyjny SB

w którym m.in. napisał: "wejrzawszy przed Bogiem w moją pamięć i sumienie, oświadczam z pełnym przekonaniem, że nigdy nie donosiłem na księdza Jerzego Popiełuszkę". I dalej stwierdził, że w czasie rozmów z funkcjonariuszem Służby Bezpieczeństwa nie powiedział "niczego przeciwko ks. Jerzemu Popiełuszce".

"Zapewne u ks. Michała uruchomił się mechanizm psychologiczny wyparcia z pamięci trudnych spraw" - komentuje dla nas ks. prof. Jan Sochon, przyjaciel ks. Popiełuszki. Jego zdaniem sprawa współpracy z SB ma charakter publiczny, dlatego ks. Czajkowski powinien się z niej publicznie rozliczyć i do wszystkiego przyznać, okazując żal i skruchę. "Dzisiejsza reakcja wskazuje, że nie dokonał oczyszczenia. On patrzy na tę sprawę ze złej perspektywy. Społeczeństwo oczekuje, aby tak znane osoby jak on miały dostatecznie dużo hartu ducha, aby się po prostu przyznać do winy" - mówi przyjaciel ks. Popiełuszki.

Z publikacji IPN wynika też, że był kontaktem operacyjnym SB pseudonimie Delegat vel Libella. Kapłan zdecydowanie temu zaprzeczył, choć przyznał, że znał ówczesnego szefa SB Ryszarda Bedrysa. Właśnie on prowadził "Delegata". Duchowny nie kryje złości do historyka dr. Jana Żaryna, który jednoznacznie stwierdził, że jest on "Delegatem".

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj