Dziennik Gazeta Prawana logo

Bankowcy powinni mieć spokojną i nudną pracę

2 stycznia 2012, 08:21
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Marek Siudaj
Marek Siudaj/Dziennik Gazeta Prawna
Czasem zastanawiam się, czemu prezesi banków są tak dobrze opłacani. Rozumiem, dlaczego wielkie majątki robią szefowie firm IT, którzy często łączą znajomość zasad prowadzenia biznesu z ogromną wiedzą na temat nowych technologii czy wręcz wizjonerstwem. W ich przypadku nietrafione decyzje mogą oznaczać poważne kłopoty dla firmy czy wręcz jej upadłość - pisze Marek Siudaj.

Tymczasem w bankach jest inaczej. Ich działalność jest mocno regulowana i przez prawo, i przez regulatorów. Ryzyko upadku jest bardzo niewielkie, bo jeśli nie pomogą inne banki, to sprawą zajmie się państwo z obawy, że bankructwo jednej instytucji pogrąży inne. Na dodatek często działalność nadzorców przypomina wręcz prowadzenie bankowców za rękę. Ot, choćby u nas – zamiera rynek międzybankowy? KNF to załatwi i go otworzy. Menedżerowie banków nie chcą zrezygnować z zysków z kredytów walutowych, bo boją się reakcji swoich właścicieli? Nadzór to załatwi. Powie, kiedy należy zostawić zyski w banku, jakby ich prezesi nie wiedzieli, że dla wiarygodności instytucji finansowej duże znaczenie ma nie tylko kondycja klientów, która z powodu spowolnienia gospodarczego będzie się pogarszać, ale także sytuacja właściciela.

A przecież zamierzenia, o których mówi wiceszef KNF Wojciech Kwaśniak, to zapewne tylko część planów nadzoru. Takich posunięć, których celem będzie wzmocnienie bezpieczeństwa banków, będzie prawdopodobnie więcej. To zaś będzie oznaczać, że bankowcy będą mieli jeszcze mniej swobody. Dla niektórych wprowadzanie kolejnych zaleceń i reguł przez nadzór stanowi nadmierną interwencję w działalność firm prywatnych, którymi banki przecież są. Że utrudni wymyślanie innowacyjnych produktów, które uczynią z naszych instytucji regionalne potęgi finansowe.

Mnie jednak wydaje się, że nadzór powinien zrobić wszystko, by pracę bankowców uczynić jeszcze bardziej przewidywalną i nudną. Bankierzy powinni na powrót stać się urzędnikami, zajętymi liczeniem ryzyka i sprawdzaniem wiarygodności klientów, a nie bogami finansów, którzy nierzadko dysponują większymi środkami, niż wynosi PKB kraju, w którym działają. Błędy bankierów bowiem za dużo kosztują, aby można im było pozwolić na za dużą swobodę.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj