- tak prof. Bogdan Chazan odpowiada w rozmowie z Tomaszem Terlikowskim z tygodnika "Do Rzeczy" na zarzut, że naraził ciężko upośledzonego noworodka na cierpienie, nie zgadzając się na przerwanie ciąży i doprowadzając do jej finału. Dziecko zmarło. -- dodaje były już dyrektor Szpitala św. Rodziny.
Znam wielu rodziców, którym urodziły się dzieci dla postronnych obserwatorów wyglądające strasznie, ale przez nich były kochane. A godziny czy dni, które z nimi spędzili, były dla nich mimo niewątpliwego cierpienia najpiękniejszym wspomnieniem - mówi prof. Chazan.
Tomasz Terlikowski przypomina zarzut krytyków prof. Chazana, że nie warto było walczyć o upośledzone dziecko, bo dziecko i tak umarło po 10 dniach.
- odpowiada ginekolog. - - podkreśla prof. Chazan, odnosząc się w ten sposób do twierdzeń mecenasa Marcina Dubienieckiego, pełnomocnika kobiety, której były dyrektor szpitala odmówił przeprowadzenia aborcji.
Prof. Chazan odpowiada też na podejrzenia, jakoby swoją decyzją miał narazić życie i zdrowie pacjentki.
- przypomina ginekolog i dodaje, że będzie się odwoływać od decyzji prezydent Warszawy pozbawiającej go stanowiska dyrektora Szpitala św. Rodziny.