Dziennik Gazeta Prawana logo

Ekspert krytykuje Unię: Putin po mistrzowsku rozgrywa Europę

18 sierpnia 2014, 13:59
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Żołnierze prorządowego batalionu Azow
Żołnierze prorządowego batalionu Azow/PAP/EPA
Putin gra na rozbicie Unii Europejskiej w sprawie Ukrainy - uważa Tomasz Badowski z Instytutu Badań nad Stosunkami Międzynarodowymi. Zdaniem eksperta, rosyjski przywódca osiąga na tym polu same sukcesy. Udało mu się bowiem całkowicie zmarginalizować unijną dyplomację i przejąć polityczną inicjatywę w grze o Ukrainę.

Rozmowy w Berlinie bez postępów w kwestii zawieszenia walk na Ukrainie. Niedzielne spotkanie ministrów spraw zagranicznych Rosji, Ukrainy, Niemiec i Francji umożliwiło uregulowanie kwestii rosyjskiej pomocy humanitarnej, ale nie udało się porozumieć w kwestii zaprzestania wymiany ognia i rozpoczęcia procesu pokojowego. Takie zdanie wyraził po spotkaniu Siergiej Ławrow, szef rosyjskiej dyplomacji.

Według Tomasza Badowskiego z Instytutu Badań nad Stosunkami Międzynarodowymi, spotkanie w Berlinie to przykład rozgrywania europejskich państw przez Władimira Putina. - pyta ekspert. Według Tomasza Badowskiego Europa demonstruje w obecnej sytuacji, że w sytuacji kryzysowej funkcjonująca na co dzień unijna dyplomacja schodzi na dalszy plan, a Władimir Putin sam ustala z kim z Unii Europejskiej chce rozmawiać.

Według Tomasza Badowskiego spotkanie w Berlinie w ograniczonym składzie to gra Kremla obliczona na dzielenie państw Unii Europejskiej, co ma ułatwić Rosji realizowanie własnych interesów.

Brak porozumienia w kwestii starć na Ukrainie to według szefa Instytutu Badań nad Stosunkami Międzynarodowymi także element szerszego planu Rosji. Długofalowym celem miała by być destabilizacja sytuacji na Ukrainie i zdyskredytowanie rządu w Kijowie. Szef Instytutu Badań nad Stosunkami Międzynarodowymi spodziewa się że w przeciągu kolejnych tygodni bądź też miesięcy na Ukrainę i tak wkroczą rosyjskie wojska.

Ekspert zwraca uwagę, że bez względu na to czy wojska rosyjskie wejdą na teren Ukrainy jako siły pokojowe, czy po prostu jako rosyjska armia, efekt będzie ten sam. Sama Europa według Tomasza Badowskiego demonstruje natomiast, że nie potrafi poradzić sobie z sytuacją i oddaje inicjatywę w ręce Władimira Putina, w którego interesie - wbrew zapewnieniom - nie jest wcale ustabilizowanie sytuacji na wschodzie Ukrainy.

ZOBACZ TAKŻE: Ekspert: Ostrzelanie konwoju niczego nie zmieni>>>

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło IAR
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj