Dziennik Gazeta Prawana logo

Erdogan jako mniejsze zło? Ekspert wyjaśnia, dlaczego buntownikom się nie udało

16 lipca 2016, 16:40
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Zwolennicy prezydenta Erdogana odpowiedzieli na jego apel, by wyjść na ulice
Zwolennicy prezydenta Erdogana odpowiedzieli na jego apel, by wyjść na ulice/PAP/EPA
Szybkie stłumienie próby zamachu stanu w Turcji wzmocni pozycję prezydenta Recepa Tayyipa Erdogana, tak wewnątrz kraju, jak i w relacjach międzynarodowych - powiedział PAP politolog dr hab. Tomasz Kubin. I wyjaśnia, jakie błędy popełnili buntownicy.

Erdogan - mniejsze zło?

Zaznaczył, że mimo krytyki dotyczącej nieprzestrzeganie praw człowieka, rządów prawa i zasad demokracji prezydent Turcji cieszy się dużym poparciem społeczeństwa. - - powiedział ekspert. Jak zaznaczył, Turcja jest ważna dla Zachodu ze względu na sytuację w Syrii i Iraku, a także ze względu na współpracę UE w kwestii uchodźców.

Ekspert zaznaczył, że przywódcy światowi w reakcji na wydarzenia w Turcji opowiedzieli się po stronie prezydenta Erdogana. - - ocenił politolog.

- - przewiduje ekspert.

Dlaczego puczystom się nie udało?

Według eksperta moment przeprowadzenia puczu został bardzo źle dobrany z punktu widzenia tych, którzy próbowali go przeprowadzić. - - powiedział PAP ekspert z Uniwersytetu Śląskiego.

Kubin zaznaczył, że znamienne jest, że Erdoganowi udało się w kilka godzin udaremnić próbę przewrotu. Według niego, świadczy to o nieudolności, a także o tym, że tylko niewielka część wojskowych była przekonana do tych działań. - - powiedział.

Co teraz zrobi Erdogan?

Jak zaznaczył, Erdogan będzie chciał wykorzystać tę sytuację do wzmocnienia swej pozycji, a także potraktuje ją jako argument do rozprawienia się ze swymi domniemanymi bądź rzeczywistymi oponentami w wojsku. Podkreślił, że armia w Turcji ma specyficzną pozycję, jest bowiem strażnikiem laickości państwa.

- - powiedział ekspert.

Według niego nie jest wykluczone, że Erdogan wykorzysta obecną sytuację do kolejnej zmiany w konstytucji w kierunku umocnienia swej władzy. - - ocenił politolog.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj