Dziennik Gazeta Prawana logo

Karol Nawrocki niezaproszony do Gdańska. Mocne słowa Przydacza pod adresem Tuska

22 czerwca 2026, 18:23
[aktualizacja 22 czerwca 2026, 19:59]
Ten tekst przeczytasz w 5 minut
Marcin Przydacz
Marcin Przydacz/PAP
Prezydencki minister Marcin Przydacz poinformował, że prezydent Karol Nawrocki nie otrzymał zaproszenia od premiera Donalda Tuska na Konferencję na rzecz Odbudowy Ukrainy, która w tym tygodniu odbędzie się w Gdańsku. "Prezydent nie został zaproszony, więc nie wybiera się na imprezę" – oświadczył minister. I pozwolił sobie na mocny komentarz.

W poniedziałek podczas briefingu prasowego Przydacz był pytany o ewentualny udział prezydenta Nawrockiego w wydarzeniu Ukraine Recovery Conference – spotkaniu przywódców państw wspierających Ukrainę, a także ministrów, inwestorów i przedstawicieli firm zainteresowanych inwestowaniem w odbudowę Ukrainy, które odbędzie się w czwartek i piątek w Gdańsku.

Przydacz: Prezydent nie został zaproszony przez premiera

Szef Biura Polityki Międzynarodowej podkreślił, że Nawrocki nie otrzymał zaproszenia na konferencję w Gdańsku. Dodał, że według jego wiedzy na wydarzenie zaproszenia do partnerów zagranicznych wspólnie wystosowywali premier Donald Tusk i prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski.

Prezydent nie został zaproszony, więc (..) nie wybiera się na imprezę, na którą nie został zaproszony przez pana premiera Donalda Tuska. Nie wybiera się też żaden z podległych mu urzędników z uwagi na brak zaproszeń – przekazał Przydacz.

Przydacz: Mam nadzieję, że Tusk skoncentruje się na interesie Polski

Szef BPM w mocnym komentarzu wyraził także nadzieję, że podczas tegorocznej edycji wydarzenia Tusk skoncentruje się na "interesie Polski, aniżeli tylko na zbieraniu pieniędzy dla Wołodymyra Zełenskiego".

Według Przydacza, Zełenski szuka "metody, jak odwrócić uwagę od problemów korupcyjnych (w Ukrainie)", poprzez m.in. "wywoływanie sporów natury historycznej".

Przydacz: Komentarze władz Ukrainy są obraźliwe dla Polski i Polaków

Prezydencki minister był też pytany, jak prezydent Nawrocki i KPRP reagują na oskarżenia ze strony Wołodymyra Zełenskiego o prorosyjskość. Przydacz podkreślił, że "Polska została bardzo mocno doświadczona na skutek polityki rosyjskiej i to na przestrzeni ostatnich setek lat". Wymienił w tym kontekście okupację sowiecką i komunizm dodając, że nikogo z nas nie trzeba przekonywać do tego, że Rosja jest dzisiaj zagrożeniem dla Polski i dla Ukrainy.

Ukraina dzisiaj bije się o swoją własną suwerenność, o swoją własną niepodległość. Otrzymała wiele wsparcia z Polski, i politycznego, i finansowego, i zbrojnego, i takiego ludzkiego, społecznego. Wydaje mi się, że dzisiejsze komentarze ze strony najwyższych przedstawicieli władz Ukrainy są wyrazem po prostu daleko idącej niewdzięczności dla Polski, dla Polaków. Są obraźliwe dla Polski i Polaków – powiedział prezydencki minister.

Przydacz: Zarzucanie Polakom prorosyjskości to bezczelność

Zdaniem Przydacza strona ukraińska liczy na to, że "zamknie usta Polakom, zarzucając im rzekomą prorosyjskość". Ocenił, że "próba zarzucania prorosyjskości jest po prostu bezczelnością" w momencie, gdy Polska prowadzi politykę nakierowaną "na polskie bezpieczeństwo, na europejskie bezpieczeństwo i także na wsparcie (...) Ukrainy".

Minister wyraził też nadzieję, że w przyszłości uda się polsko-ukraińskie relacje budować w oparciu o "nieco inne komentarze, słowa i być może o nieco inne wartości". Jeśli ktoś chce być częścią Zjednoczonej Europy, to ja na miejscu ukraińskich polityków raczej zabiegałbym o sympatię Polski i Polaków, polskiego społeczeństwa, a nie ich obrażał – dodał prezydencki minister.

Przydacz skrytykował też "część polskiego establishmentu liberalno-lewicowego", który, jego zdaniem, "jak tylko można zaatakować swoje własne państwo i swojego własnego prezydenta, niestety zawsze to robią".

Przydacz: Ukraińcy nie byli zainteresowani dyskusją z Nawrockim

Wcześniej w ciągu dnia Przydacz przekazał, że strona ukraińska wycofała się z ustalonego spotkania w Warszawie obu prezydentów, proponując kolejną "odległą datę". Ocenił, że strona ukraińska "nie była zainteresowana realną dyskusją z polskim prezydentem".

Odebranie Zełenskiemu Orderu Orła Białego przez Nawrockiego

W tle konferencji w Gdańsku jest odebranie prezydentowi Wołodymyrowi Zełenskiemu Orderu Orła Białego przez prezydenta Karola Nawrockiego. Jest to pokłosie nadania przez ukraińskiego przywódcę imienia "Bohaterów UPA" jednej z jednostek Sił Zbrojnych Ukrainy.

Pod koniec maja prezydent Ukrainy nadał imię „Bohaterów UPA” jednej z jednostek wojskowych w swoim kraju. Decyzja ta wywołała w Polsce falę krytyki – negatywnie ocenili ją m.in. premier Tusk, szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz czy resort dyplomacji. 8 czerwca Kapituła Orderu Orła Białego na prośbę prezydenta debatowała nad odebraniem odznaczenia Zełenskiemu i przedstawiła Nawrockiemu opinię w tej sprawie.

W ostatni piątek prezydent Nawrocki ogłosił, że odbiera prezydentowi Zełenskiemu odznaczenie, zaznaczając, że ta decyzja "nie jest przeciwko narodowi ukraińskiemu" i "nie oznacza zmiany strategicznego kierunku polskiej polityki bezpieczeństwa". Dodał, że "nic się nie zmieniło" w kwestii wsparcia Ukrainy w walce z Rosją.

W sobotę prezydent Zełenski oświadczył, że odesłał Order Orła Białego prezydentowi Nawrockiemu. Ukraiński prezydent zapewnił, że jego kraj jest wdzięczny narodowi polskiemu za wsparcie i współpracę, co – jak zaznaczył – odgrywa znaczącą rolę w walce o ukraińską i polską niezależność od Rosji.

W związku z decyzją prezydenta Nawrockiego, Orderu Orła Białego zrzekli się b. prezydenci Ukrainy: Leonid Kuczma, Wiktor Juszczenko oraz Petro Poroszenko, a innych polskich odznaczeń państwowych zrzekli się: minister spraw zagranicznych Ukrainy Andrij Sybiha, szef Biura Prezydenta Ukrainy Kyryło Budanow, jego zastępca Ihor Żowkwa oraz ambasador Ukrainy w Polsce Wasyl Bodnar.

Ukraine Recovery Conference 2026 w Gdańsku

Polska jest tegorocznym gospodarzem Ukraine Recovery Conference (URC 2026) – dorocznego spotkania przywódców państw wspierających Ukrainę, a także ministrów, inwestorów i przedstawicieli firm zainteresowanych inwestowaniem w odbudowę Ukrainy. Celem konferencji jest mobilizacja i skoordynowanie działań służących odbudowie kraju, który od 2022 r. odpiera rosyjską agresję. W poprzednich latach Konferencja na rzecz Odbudowy Ukrainy odbywała się w Rzymie, Berlinie, Londynie i Lugano.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
oprac. Piotr Kozłowski

Dziennikarz, redaktor i korektor z wieloletnim doświadczeniem. Przez lata publikował teksty, głównie kulturalne, w rozmaitych mediach, takich jak Gazeta Wyborcza, Wprost, Wirtualna Polska. W Dziennik.pl od 2017 roku, obecnie jako wydawca i redaktor newsroomu.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraŚwiat oszalał na punkcie tego serialu. Przedostatni odcinek już w nocy »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj