Dziennik Gazeta Prawana logo

Kaczyński zmierzy się z Tuskiem?

5 listopada 2007, 23:22
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Choć publiczne deklaracje temu przeczą, najbardziej oczekiwana debata Jarosław Kaczyński - Donald Tusk wcześniej czy później, ale w tej kampanii się odbędzie - wynika z informacji DZIENNIKA. Przekonani są o tym zarówno sztabowcy PiS, jak i PO. Po poniedziałkowym starciu telewizyjnym Kaczyński - Kwaśniewski pomysłów na takie pojedynki jest zresztą więcej.

Wczoraj premier Jarosław Kaczyński powtórzył, że nie zamierza spotkać się z Tuskiem, dopóki ten nie zadeklaruje, że Platforma nie zamierza po wyborach współpracować z LiD. "Ktoś, kto w sposób zdyscyplinowany, tak jak choćby po tej debacie, wykonuje zadania dla LiD-u, to ja nie widzę żadnego powodu, żeby miał ze mną rozmawiać, być może ktoś z moich współpracowników zechce wtedy odbyć debatę z panem Tuskiem" - próbował wyraźnie upokorzyć Tuska Kaczyński.

Sam szef PO próbuje lekceważyć problem debat. "Jeżeli wciąż będą państwo zadawać mi pytania o tę debatę, to te pytania zaczną być tak nudne jak debata Kwaśniewski - Kaczyński" - mówił wczoraj Tusk. A jeden z członków jego sztabu dodaje: "Nam w tej chwili takie nieudolne próby sekowania Tuska są nawet na rękę. Ludzie takich sytuacji nie lubią" - przekonuje. Ale zarówno on, jak i sztabowcy PiS są przekonani, że ostatecznie do debaty Tusk - Kaczyński dojdzie. "Niewykluczone, że już w przyszłym tygodniu" - usłyszał DZIENNIK od jednego z bliskich współpracowników premiera.

Jest też pomysł na starcie Tusk kontra Kwaśniewski. Jak się dowiedział DZIENNIK, nad wykonaniem ruchu w stronę byłego prezydenta zastanawiają się spece od PR w PO. Już wcześniej sam szef partii Donald Tusk zapowiadał, że może spotkać się publicznie ze zwycięzcą debaty Kaczyński - Kwaśniewski. "Ucieszyliśmy się, że media zrobiły własne sondaże na ten temat, więc nie musimy sami oceniać, kto wygrał" - tłumaczy jeden z posłów PO.

Według tych sondaży, widzowie palmę pierwszeństwa oddali byłemu prezydentowi. Czy sztabowcy PO zgłoszą się więc teraz do niego z propozycją? "Z pewnością jeśli chodzi o Kwaśniewskiego, jakiś tytuł do rozmowy jest" - ucina wszystkie pytania o konkrety szef sztabu PO Sławomir Nowak.

Wczoraj on i jego koledzy koncentrowali się na żartach na temat informacji o tym, jakoby miało dojść do rewanżowej potyczki premiera z byłym prezydentem. Sztabowcy PiS i LiD rzeczywiście się nad tym zastanawiają. "Rozmawialiśmy luźno tuż po debacie, czy może by jej nie powtórzyć, ale żadnych decyzji nie było. Chłopaki z PiS wypuścili informację, że będzie rewanż tylko po to, żeby dopiec Platformie" - mówi DZIENNIKOWI jeden ze sztabowców LiD.

"Chłopaki" ze sztabu PiS nieoficjalnie mówią, że nic nie jest przesądzone, ale też nie mówią "nie". "W ogóle o tym jeszcze nie rozmawialiśmy z premierem. Czekamy na własne wyniki badań popularności, jakie prowadzimy co dzień. Ostatnio szliśmy z PO łeb w łeb 26 do 26 proc., zobaczymy, co po tej debacie" - mówi DZIENNIKOWI jeden z nich. "Spokojnie, poczekajmy, dajmy wybrzmieć tej debacie i przyjrzyjmy się jej konsekwencjom" - próbuje stopować też bliski Kwaśniewskiemu Waldemar Dubaniowski.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj