Dziennik Gazeta Prawana logo

Sikorski: Prezydent straszył Trybunałem Stanu

15 lipca 2008, 02:19
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Gdy prezydent porozumiał się z premierem w sprawie tarczy antyrakietowej, wydawało się, że kończy się wojna między głową państwa a rządem. Nic bardziej mylnego. Oliwy do ognia postanowił dolać szef polskiej dyplomacji Radosław Sikorski. Stwierdzi, że gdy na początku lipca rozmawiał z Lechem Kaczyńskim o tarczy, prezydent straszył go Trybunałem Stanu.

"Najlepiej byłoby opublikować nagranie mojego spotkania z Lechem Kaczyńskim ws. tarczy antyrakietowej" - mówi Radosław Sikorski, szef Ministerstwa Spraw Zagranicznych.

A jak twierdzi, taka taśma jest. Rozmowę nagrywał sam Lech Kaczyński. "Konieczność zarejestrowania spotkania prezydent tłumaczył możliwością postawienia mnie przed Trybunałem Stanu" - opowiadał w TVN24 szef MSZ.

Dlaczego prezydent tak straszył Sikorskiego. "Ewidentnie prezydent był zawiedziony sposobem prowadzenia negocjacji w sprawie tarczy" - tłumaczył szef MSZ.

Dodał, że kontakty z prezydentem traktuje czasami jako ćwiczenie charakteru, ćwiczenie cnoty chrześcijańskiej pokory, której mu potrzeba. Zaznaczył też, że jest do dyspozycji prezydenta w każdej chwili.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj