Rząd mówi, że prezydent nie ma czego szukać na szczycie Unii Europejskiej w Brukseli. Prezydent odpowiada, że to on jest głową państwa i chce jechać na spotkanie z unijnymi przywódcami. Polacy jednak - tak przynajmniej wynika z sondażu - wolą, by to Donald Tusk stał na czele naszej delegacji.
Instytu GfK Polonia na zlecenie "Rzeczpospolitej" zapytał grupę pięciuset Polaków: "Kto powinien przewodzić polskiej delegacji na spotkaniach przywódców państw Unii Europejskiej?".
59 procent ankietowanych odpowiedziało, że to zadanie dla premiera. Na prezydenta wskazało 34 procent osób uczestniczących w sondażu.
Trudno jednak podejrzewać, by politycy wzięli sobie do serca te wyniki, bo do Brukseli w przyszłym tygodniu ma zamiar jechać i premier, i prezydent.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane
Zobacz
|