Dziennik Gazeta Prawana logo

Demolka na Cyprze? PiS idzie do ambasady

10 grudnia 2008, 15:56
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Szef klubu PiS Przemysław Gosiewski wierzy w zapewnienia posłów Karola Karskiego i Łukasza Zbonikowskiego, że nie zdemolowali golfowych wózków na Cyprze. "Ich wyjaśnienia wyglądają wiarygodnie" - stwierdził w radiowej Trójce. Posłowie składają zaś na ręce ambasadora Cypru w Polsce oficjalny protest. I nie wykluczają, że złożą do prokuratury zawiadomienie o przestępstwie.

"To bezpodstawne oskarżenia" - tłumaczy ewentualne doniesienie do prokuratury poseł Łukasz Zbonikowski. "Na razie analizujemy to z prawnikami, wytoczenie spraw prawnych to nie jest łapanie pcheł, nie ma sensu się z tym spieszyć, lepiej to dobrze przygotować" - mówi.

Karski i Zbonikowski złożyli protest do ambasady cypryjskiej wczoraj. "Wystosowaliśmy protest ze względu na to, że obywatele Cypru pomawiają i zniesławiają nas poprzez przesłanie listu, który zawiera wiele pomówień, zarzutów nie potwierdzonych żadnym dowodem. Jest to ewidentne działanie na szkodę obywateli polskich" - tłumaczy wspólne działanie Zbonikowski.

Zbonikowski poinformował również, że wystosowali list do oskarżającego ich hotelu "z żądaniem wycofania pomówień i przeprosin, a także wydania monitoringu z hotelu".

O tym, że posłowie podpisali wczoraj jakieś tajemnicze dokumenty, poinformowała w rozmowie z radiową Trójką szef klubu PiS, Przemysław Gosiewski. "Jeśli mijają się z prawdą, to będzie miało to znaczenie takie, że całkowicie będą tracili twarz. Zajęli jednoznaczne stanowisko, tym bardziej te dokumenty, które wczoraj podpisali umacniają tę sytuację i nie chciałbym, żeby się pomylili. Mam nadzieję, że robią to z pełnym przekonaniem o swojej niewinności" - stwierdził Gosiewski. Nie sprecyzował jednak, o jakie dokumenty chodzi.

Pismo od cypryjskiej kancelarii prawnej reprezentującej hotel trafiło do polskiej ambasady na Cyprze, a w ubiegłym tygodniu także do Kancelarii Sejmu. Posłom zarzucono zdemolowanie po pijanemu dwóch wózków golfowych. Karski i Zbonikowski zaprzeczają zarzutom hotelu i domagają się przeprosin.

Do incydentu dojść miało 25 listopada 2008 r. w Limmasol. Posłowie brali tam udział w posiedzeniu jednej z podkomisji Zgromadzenia Parlamentarnego Rady Europy.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj