Dziennik Gazeta Prawana logo

Platforma szykuje się do zmian w TVP

6 stycznia 2009, 12:43
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Platforma szykuje się do zmian w TVP
Inne
Choć sytuacja w Telewizji Polskiej nieco się uspokoiła, Platforma nie rezygnuje z nowej ustawy medialnej. Do jej uchwalenia potrzebne jest poparcie SLD. Dlatego dziś szef klubu PO Zbigniew Chlebowski rozmawiał o tym ze swoim odpowiednikiem w klubie Lewica - Jerzym Szmajdzińskim.

Szef klubu PO zapewnił, że Platforma - mimo trudnej sytuacji w telewizji publicznej - nie będzie "szybko i za wszelką cenę" wprowadzać ustawy medialnej w życie. "To zbyt ważna ustawa, pośpiech tu nie jest wskazany" - dodał Zbigniew Chlebowski.

Czy zatem po dzisiejszym spotkaniu PO jest bliżej porozumienia z Lewicą w sprawie ustawy medialnej? "Jest kilka obszarów które nas różnią - w kwestii finansowania mediów publicznych, licencji programowych czy misji publicznej. Ale są to różnice, które z czasem można zamienić na dobre, konstruktywne porozumienie" - przekonywał szef klubu PO.

Szef SLD Grzegorz Napieralski ocenił, że nowa ustawa medialna jest "ustawą ustrojową". "Stracony został rok prac nad nią. By to rok niepotrzebnych przepychanek, niepotrzebnych sporów, niepotrzebnych debat" - stwierdził. Dodał, ten rok mógł być poświecony na to, aby zmienić media publiczne, "po zamachu" jaki dokonały PiS, Samoobrona i LPR. A Jerzy Szmajdziński dodał, że "media publiczne powinny być politycznie niezależne od rządzących, ale aby tak się stało potrzebne jest stabilne finansowanie".

Jednym z najważniejszych założeń projektu przygotowanego przez Platformę Obywatelską jest likwidacja abonamentu radiowo-telewizyjnego. W jego miejsce miałby powstać Fundusz Zadań Publicznych, który zasilany byłby wpływami budżetowymi z podatku VAT od działalności medialnej. Projekt zakłada też połączenie regionalnych oddziałów TVP z regionalnymi spółkami Polskiego Radia.

Nasilenie rozmów między PO a SLD w sprawie ustawy medialnej nastąpiło po niedawnym przewrocie w TVP. Od wpływu na publiczną telewizję zostali odsunięci członkowie rady nadzorczej i zarządu związani z PiS. Ich miejsce zajęli ludzie związani z partiami, które praktycznie już nie istnieją: LPR i Samoobroną.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj