Dziennik Gazeta Prawana logo

Tusk nie uważa się za inteligenta

4 lutego 2009, 20:51
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
"Jestem prostym facetem z podwórka" - tak premier skomentował słowa przeprosin Jarosława Kaczyńskiego skierowane do inteligencji. Donald Tusk uznał, że na pewno to nie on był ich adresatem. Premier obiecał też, że wkrótce spotka się z szefem PiS, ale "bez specjalnej przyjemności".

Donald Tusk nie chciał powiedzieć w rozmowie z Moniką Olejnik w TVN24, kiedy będzie rozmawiał z Kaczyńskim. Naciskany, w końcu odpowiedział: "Niedługo".

"W tym czasie, kiedy będziemy mówili ludziom, że trzeba oszczędzać, to wydawanie pieniędzy na spoty i plakaty jest skandalem" - tak szef rządu uzasadniał plan likwidacji finansowania partii z budżetu.

Temu pomysłowi sprzeciwia się większość partii. Donald Tusk jest jednak przekonany, że zdoła do tego przekonać ugrupowania polityczne. "Nie pozwolę by Platformę obwiniano, że inni się do tych pieniędzy przyspawali" - podkreślił Tusk.

Szef rządu wrócił też do sprawy rozmowy o cięciach w budżecie MON, podczas której minister Bogdan Klich miał zagrozić swoją dymisją.

- oświadczył premier w "Kropkce nad i". Donald Tusk zaprzeczył w ten sposób pogłoskom, że szef resortu obrony groził odejściem z funkcji, jeśli cięcia w budżecie resortu będą zbyt duże.

"" - mówił Tusk. "Wiecie Państwo, co dzieje sie z ministrami, którzy składają dymisję" - dodał, nawiązując do dymisji ministra Ćwiąkalskiego. A naciskany powiedział wyraźnie, że Klich dymisji "nie położył".

Premier powiedział, że Bogdan Klich złożył tylko oświadczenie, że oddaje się do dyspozycji. "Ale to było niepotrzebne, bo ministrowie zawsze są do mojej dyspozycji" - wyjaśnił z uśmiechem na ustach szef rządu.

Od kilku dni media spekulowały o ewentualnej dymisji szefa resortu obrony Bogdana Klicha. Przeciął je sam minister: W rozmowie z Moniką Olejnik przyznał, że swoją dymisję "położył na stole" premierowi. Problem w tym, że nie zdawał sobie sprawy, że robi to publicznie, na antenie Radia ZET. Dlaczego? Minister był przekonany, że mikrofony nie są jeszcze wyłączone.

Monika Olejnik próbowała "ratować" swojego gościa i dawała mu do zrozumienia, że jego wyjątkowa szczerość może cieszyć słuchaczy. Minister nie wiedział, że już go słychać, i powiedział: "Położyłem dymisję na stole, ale pani tego nie powiem (na antenie)". Godzinę później w TVN 24 nie chciał potwierdzić, że zagroził premierowi odejściem z resortu. "Kiedyś to opiszę" - powiedział.

Premier ujawnił wieczorem, że . "Współczynnik 1,95 procent PKB jest za wysoki" - powiedział.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj