Dziennik Gazeta Prawana logo

Tusk odwoła fetę? Kurski popiera ten pomysł

5 maja 2009, 14:03
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Tusk odwoła fetę? Kurski popiera ten pomysł
Inne
Co Jacek Kurski sądzi o pomyśle Donalda Tuska, żeby rząd wycofał się z organizacji 20. rocznicy pierwszych wolnych wyborów? "To dość interesująca propozycja, zwłaszcza, że było gołym okiem widać, że Donald Tusk zamierza wykorzystać te uroczystości do promocji swojej partii" - mówi DZIENNIKOWI Jacek Kurski, poseł Prawa i Sprawiedliwości.

Premier Donald Tusk powiedział wczoraj, że planowana na 4 czerwca w Gdańsku uroczystość prawdopodobnie się nie odbędzie, jeśli potwierdzi się informacja, że miałaby ona zostać zakłócona. 4 czerwca na placu Solidarności, na którym stoi Pomnik Poległych Stoczniowców, planowano spotkanie szefów rządów wielu państw z młodzieżą. Na ten sam dzień w tym miejscu związkowcy z Solidarności zapowiedzieli manifestacje w obronie stoczni i "wszystkich ludzi, którzy są zwalniani".

i nie wpisywaniem ich do kalendarza wyborczego. Z drugiej strony ostatnio nadużywał symboli solidarnościowych do promowania swojej partii" - mówi DZIENNIKOWI Jacek Kurski. Jego zdaniem, podczas gdańskich obchodów sytuacja Donalda Tuska byłaby wyjątkowo dwuznaczna.

"On się obawia, że 4 czerwca w Gdańsku będzie symbolem jednej wielkiej klęski w sprawach przemysłu jego rządu" - mówi Kurski.

>>>Stoczniowcy zakłócą kongres Tuska

Szef Zarządu Głównego PiS Joachim Brudziński uważa natomiast, że nie ma powodu, aby związkowcy nie protestowali w tym samym czasie, w którym zaplanowane są uroczystości związane z 20. rocznicą odzyskania wolności i upadku komunizmu w Europie Środkowej.

- pyta Brudziński i dodał, że "świętym prawem strony społecznej" jest przypominanie o swoich postulatach.

Dodał, że europejskim politykom zebranym na uroczystościach 4 czerwca będzie łatwo "mieć usta pełne frazesów, mówić o zasługach stoczniowców i polskich robotników". Ale wówczas, kiedy przychodzi do konkretnych decyzji, to przyczyniają się oni - zdaniem Brudzińskiego - do tego, aby polskie stocznie zwracały pomoc publiczną i likwidowały miejsca pracy.

"Co mają w tej sytuacji zrobić robotnicy? Ustawić się i klaskać?" - mówił Brudziński.

Polityk PiS powiedział również, że chce wyrazić premierowi wdzięczność za to, iż

"Platforma zaczyna nie tylko mówić, ale i niestety działać jak swego czasu działała jedyna przewodnia siła, która protesty związkowe określała mianem warcholstwa i nasyłała na protesty oddziały Milicji Obywatelskiej" - ocenił.

Zdaniem Brudzińskiego, i - jak mówił - stało się nie po to, żeby "rządzący mieli dobre samopoczucie i mogli poklepywać się z wielkimi tego świata po plecach".

"Mam prośbę do premiera, żeby zajął się tym czym powinien, a nie sporami z opozycją, prezydentem, środowiskami kombatanckimi, czy protestującymi związkowcami. A powinien zająć się pracą" - mówi krótko DZIENNIKOWI Zbigniew Girzyński z PiS.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj