Dziennik Gazeta Prawana logo

Wałęsa pozywa Kaczyńskiego za "Bolka"

5 maja 2009, 19:34
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Wałęsa pozywa Kaczyńskiego za "Bolka"
Inne
Były prezydent pozywa obecnego prezydenta. Lech Wałęsa chce wytoczyć proces Lechowi Kaczyńskiemu za to, że rok temu nazwał go „Bolkiem”. Legenda „Solidarności” chce w ten sposób raz na zawsze uciąć dyskusję na temat swojej rzekomej agenturalnej przeszłości. Pozew cywilny przeciwko Lechowi Kaczyńskiemu został już złożony. Były prezydent żąda od głowy państwa przeprosin i 100 tys. zł.

"Czekałem wystarczająco długo na przeprosiny. " - tłumaczył nam Wałęsa. Podkreślił też, że jeżeli prezydent się zreflektuje, do procesu nie dojdzie.

>>>Kalendarium sprawy "Bolka"

Na to chyba się jednak nie zanosi. Bo od momentu, kiedy Lech Kaczyński nazwał Wałęsę „Bolkiem”, minęło 11 miesięcy.

4 czerwca 2008 r. w Polsacie prezydent był pytany o książkę historyków IPN Sławomira Cenckiewicza i Piotra Gontarczyka. Autorzy napisali w niej m.in., że Wałęsa w latach 70. współpracował z SB. ".

>>>Żaryn: SB zarejestrowała Wałęsę jako "Bolka"

Wałęsa już wtedy zagroził procesem. "Jeśli Pan tego nie odwoła, skieruję sprawę w odpowiednim trybie w ręce prawa i sprawiedliwości" - napisał w specjalnym liście do Lecha Kaczyńskiego. Na groźbach się jednak skończyło.

Dlaczego dziś Wałęsa przypomniał sobie o słowach Kaczyńskiego? Dlatego że sprawa "Bolka" systematycznie powraca. Po publikacji historyków IPN pojawiła się kolejna - praca magisterska Pawła Zyzaka. W ubiegły piątek znów doszło do incydentu. Kiedy Wałęsa gościł na kongresie Libertas w Rzymie, grupa osób skandowała "Bolek, Bolek".

Taktyka Wałęsy jest prosta. . I mieć silny argument prawny w walce o swoje dobre imię. O ile proces wygra. Wygrana z samym prezydentem będzie tym cenniejsza. Adwokat Wałęsy Ewelina Wolańska podkreśla też inny powód: Lech Kaczyński swoją wypowiedzią dodaje odwagi innym osobom, które powtarzają - z punktu widzenia Wałęsy - oczywistą nieprawdę.

Czy droga sądowa i ewentualna wygrana rzeczywiście zakończy dyskusję na temat "Bolka"? Nie. I dodatkowo da Wałęsie narzędzie do blokowania prac historycznych na jego temat, które były prezydent uzna za niewłaściwe. Tak uważa przewodniczący Kolegium IPN prof. Andrzej Paczkowski. "Badań historyków to nie zakończy. Może jedynie powstać dla nich problem, gdy będą chcieli opublikować wyniki badań, jeśli te będą niezgodne z wyrokiem sądu" - mówi Paczkowski.

Wątpi jednak, by ewentualne groźby procesów mogły historyków zastraszyć. "Może będą publikowali wyniki i formułowali wnioski bardziej ostrożnie" - zaznacza.

Część dokumentów uznano za sfałszowane. Prawdopodobnie taka też będzie linia obrony w ewentualnym procesie z Lechem Kaczyńskim.

Jeśli do niego dojdzie, " - mówi prof. Piotr Kruszyński, obrońca m.in. Zyty Gilowskiej w procesie lustracyjnym. Zaznacza jednak, że sąd może uznać, że konieczne jest przesłuchanie prezydenta w charakterze strony. "Wtedy pan obywatel Lech Kaczyński będzie musiał się stawić" - mówi.

Możliwe, że na światków zostaliby powołani autorzy kontrowersyjnej książki o Wałęsie, a także wrogowie byłego prezydenta, m.in. Andrzej i Joanna Gwiazdowie czy Anna Walentynowicz.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj