Dziennik Gazeta Prawana logo

Kaczyński: Ludzie PO są z niższej półki

1 czerwca 2009, 21:44
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Prezes PiS twierdzi, że nie używał ostrego języka, gdy mówił o stosunkach polsko-niemieckich. Zaprzeczył też, że chciał prowadzić politykę miłości. "To była polityka pokoju" - stwierdził i dodał, że po jej ogłoszeniu PiS został zaatakowany przez "ludzi z niższej półki w sensie kulturowym".

- powiedział Jarosław Kaczyński w studio TVN24 i sytuację po wydaniu tego oświadczenia porównał do granatu wrzuconego w... "Szambo" - dokończył dziennikarz Bogdan Rymanowski. "To pan to powiedział" - uciął Kaczyński.

>>>"PiS jest dla Europy jak świeże powietrze"

Mówiąc o swoim języku, jakiego używał mówiąc o stosunkach polsko niemieckich, prezes PiS powiedział: To stwarza największą szansę na to, że nie będzie podobnych wystąpień".

Jego zdaniem, "To jest bardzo ważne. Powtarzam. Stosunki polsko-niemieckie są wielką wartością i dlatego niemieccy politycy powinni wiedzieć, że nie należy ich naruszać" - mówił Kaczyński.

"To była polityka pokoju. Liczyłem, że po naszych przeprosinach zamilknie pan Palikot, pan Niesiołowski, pan Nowak" - mówił prezes PiS. Dodał, że jest poruszony atakami PO, które nastąpiły po tym, jak PiS "odstąpił od ataków na PO." Jego zdaniem, PiS został zaatakowany przez "ludzi z niższej półki w sensie kulturowym".

>>>Nitras: Prezydent zachował się jak Hupka

Na pytanie, Bogdan Rymanowski przypomniał mu słowa Donalda Tuska, który powiedział, że prezes PiS modli się o kryzys. Kaczyński odpowiedział, że życzy premierowi sukcesów w walce z kryzysem. Wytknął jednak premierowi błędy w tej walce. Przede wszystkim trzymanie "pełnej kiesy" i nie rozpoczynanie publicznych inwestycji.

"Czy chce Pan być jeszcze raz premierem?" - zapytał Bogdan Rymanowski. "Wygramy wybory, będziemy o tym rozmawiać" - odpowiedział.

Nie chciał też skomentować słów Kazimierza Marcinkiewicza, który w "Polsce The Times" powiedział, że miłość między dwoma braćmi (Kaczyńskimi) powodowała konflikty, które zagrażały polskim interesom. "Nie chcę tego komentować. To jest rozgoryczony człowiek" - uciął.

Trzecie pytanie, na które nie chciał odpowiedzieć, brzmiało: Czy daje się kierować swoim doradcom? Taką tezę postawił Wojciech Mojzesowicz w "Gazecie Wyborczej".

Jarosław Kaczyński nie chciał także mówić o tym, . "Marzenie ściętej głowy" - odpowiedział.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj