To byłaby doprawdy ciekawa sytuacja, gdyby do Pałacu Prezydenckiego po raz kolejny wprowadził się . Tym razem jednak nie jako głowa państwa, a niespotykany do tej pory w naszych dziejach . Jego żona może liczyć bowiem na duże poparcie w najbliższych wyborach prezydenckich.
>>> Sikorski łaskawy dla
Kwaśniewskiej
- wynika z sondazu GfK Polonia przeprowadzonego na zlecenie "Rzeczpospolitej". Co prawda i tak
pozostałaby za Donaldem Tuskiem, na którego chce głosować 74 proc. ankietowanych, ale nic straconego.
Przy takim rozkładzie głosów . Tam zagroziłaby mocnej pozycji premiera.
Gdzie w tym wyścigu jest obecny prezydent? Daleko w tyle. Zaledwie pytanych Polaków chciałoby reelekcji
>>>Ufasz prezydentowi? Jesteś w mniejszości
Czy Sojusz Lewicy Demokratycznej będzie namawiać Jolantę Kwaśniewską do startu w wyborach? "Na pewno " - deklaruje w rozmowie z
"Rzeczpospolitą" szef SLD Grzegorz Napieralski.
Jak na wyniki sondażu reagują politycy? "Nie rozumiem jego idei, skoro większość z wymienionych w nim osób nie deklarowało swojego udziału w wyborach prezydenckich. - mówi DZIENNIKOWI wicemarszałek Sejmu z PO Stefan Niesiołowski.
Dodaje, że umieszczenie w sondażu Jolanty Kwaśniewskiej, która wielokrotnie podkreślała, że nie będzie ubiegać się o prezydencki fotel to abstrakcja. "Równie dobrze bo innego klucza przy wyborze pretendentów do tego sondażu przez redaktorów "Rzeczpospolitej" nie wiedzę" - mówi Niesiołowski.
"Gdyby w tym sondażu pojawiła się Traktuje ten sondaż jako letnią dziennikarską zabawę" - mówi nam Marek Suski z PiS.
Zaznacza, że popularność byłej prezydentowej wynika z tego, że jej mąż wciąż cieszy się publicznym zaufaniem. "Dodatkowo Jolanta Kwaśniewska była jedyną kobietą w tym sondażu, co także przełożyło się na dodatkowe punkty poparcia. Jest też osobą kompletnie wypraną z emocji, więc nie budzi kontrowersji" - podkreśla Suski.
Zdaniem posła PiS Kwaśniewska nie ma kwalifikacji do ubiegania się o ten urząd. "Co nie znaczy, że nie mogłaby wziąć udziału w wyborach. nie wykluczam że weszłaby do drugiej tury" - mówi DZIENNIKOWI Marek Suski.