"Mam nadzieję i trzymam kciuki za Rostowskiego, że jego szacunki co do wysokości deficytu się sprawdzą. " - mówi Gwiazdowski.
>>> Porażka rządu. Dramatyczny wzrost deficytu
Ekonomista krytykuje zapowiedź Rostowskiego o tym, że możliwe jest w przyszłości podniesienie podatków. To utrudni oszustwa podatkowe, na których skarb państwa traci kilka miliardów złotych" - przekonuje nasz rozmówca.
I wskazuje na jeszcze jeden problem. "Przypomnę, że w za ubiegły rok mamy jeszcze 20 mld długów. 40 mld zł pożyczki Gierka spłacaliśmy 20 lat. Więc te 27 mld wychodzi, że będziemy oddawać co najmniej 13" - podkreśla Gwiazdowski.
Rząd Donalda Tuska przestał dziś bronić niskiego deficytu. PO i PSL zgodziły się, że dla ratowania budżetu - który został nadszarpnięty przez kryzys - Do tego przewidziane są cięcia w resortach i zmuszenie spółek skarbu państwa do wypłaty dywidend.