Dziennik Gazeta Prawana logo

W liście do Kuchcińskiego nie było wąglika

13 października 2007, 14:41
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Koniec strachu. Są ostateczne wyniki ostatniego, trzeciego badania białego proszku znalezionego na liście do posła Marka Kuchcińskiego (PiS). To nie był śmiercionośny wąglik. Ogłosił to Sanepid z Przemyśla, nadzorujący badania.

Trzy razy skrupulatnie badano dziwny biały proszek, jaki wysypał się w poniedziałek z listu adresowanego do biura poselskiego Marka Kuchcińskiego. Przesyłkę otworzyła księgowa i zamarła z przerażenia. To mógł być przecież śmiercionośny wąglik!

Kobietę, choć czuła się dobrze, natychmiast zabrano na obserwację do szpitala. Lekarze i inspektorzy Sanepidu zarządzili najwyższe środki ostrożności. Proszek badano trzy razy, bo tak nakazują procedury. Wyniki ostatniej ekspertyzy są identyczne jak dwie poprzednie. To nie był wąglik.

Księgowa wreszcie zostanie zwolniona ze szpitala do domu. Ale prokuratura nadal prowadzi intensywne śledztwo w tej sprawie. Bo w liście, prócz proszku, były pogróżki pod adresem posła. Śledczy nie chcą ujawniać żadnych szczegółów w tej sprawie. Nie chcą nawet powiedzieć, co za tajemnicza substancja wywołała tyle strachu.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj