Dziennik Gazeta Prawana logo

Tomasz Lis szefem publicznej telewizji?

12 lipca 2010, 07:39
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
TVP nie chce Komorowskiego w programie Lisa
TVP nie chce Komorowskiego w programie Lisa/Inne
Najpóźniej na przełomie września i października w prezesowskich fotelach TVP oraz Polskiego Radia zasiądzie nowe kierownictwo.

Ostatnio na giełdzie pojawiły się nazwiska m.in. Tomasza Wołka i Tomasza Lisa.

Wciąż waży się jednak kształt medialnej koalicji, która będzie te stołki obsadzać. W tym tygodniu szykuje się decydująca tura rozmów między PO a PSL i SLD.

Kartą przetargową w negocjacjach są na razie pozostałe trzy miejsca w Krajowej Radzie Radiofonii i Telewizji. W piątek ujawniono nazwiska osób nominowanych przez Bronisława Komorowskiego. Prezydent elekt niespodziewanie – bez konsultacji z partią – wyznaczył byłych członków PO: producenta telewizyjnego Jana Dworaka, niegdyś prezesa TVP, oraz Krzysztofa Lufta, szefa biura prasowego Sejmu i jednego ze swoich najbliższych współpracowników.

– Skoro prezydent mianował osoby kojarzone z Platformą, to wypadałoby teraz wybrać kandydatów wskazanych przez pozostałe kluby – mówi Jerzy Fedorowicz, poseł Platformy i wiceszef sejmowej komisji kultury. Zwłaszcza że to właśnie ich głosów Platforma będzie potrzebowała do poparcia nowelizacji ustawy medialnej, która pozwoli na wymianę obecnych zarządów TVP i Polskiego Radia.

PSL zgłosiło już swojego kandydata w Senacie – prof. Stefana Pastuszkę. Lewica najprawdopodobniej wystawi Witolda Grabosia, byłego prezesa nieistniejącego już Urzędu Regulacji Telekomunikacji i Poczty. PiS skłania się zaś ku powołaniu jednego z członków odwoływanej właśnie rady. Kto zasiądzie w nowej? Ostateczne decyzje w tej sprawie mają zapaść do czwartku. – Okazją do rozmów będzie wtorkowy Konwent Seniorów. Wtedy okaże się, czy Platforma chce realizować plan berlusconizacji mediów, czy ich odpolitycznienia – mówi jeden z polityków Lewicy.

Rokowania na linii PO – SLD najuważniej śledzą dyrektorzy i szeregowi pracownicy z gmachu przy ul. Woronicza. W politycznych gabinetach waży się ich przyszłość. O ile los kojarzonych z PiS członków zarządu i kierownictwa TVP 1 jest już przesądzony, to w przypadku TVP 2 czy TVP Info czystki nie są tak pewne. – W „Wiadomościach” się pakują, ale u nas wielu liczy na to, że SLD zachowa swoje wpływy i wszystko zostanie bez zmian – mówi jeden z pracowników TVP.

Oficjalnie odchodzące kierownictwo zachowuje stoicki spokój. – Odejdę z podniesioną głową, bo zostawimy firmę w znacznie lepszej kondycji finansowej, niż ją zastaliśmy. Przed nikim nie będę się musiał wstydzić – mówi Bogusław Szwedo, szef rady nadzorczej TVP.

To jednak pozorny spokój. W telewizji już ruszyła giełda nazwisk osób, które PO może chcieć wkrótce forsować do zarządu i dyrektorskich gabinetów. Wymienia się Tomasza Wołka, Tomasza Lisa (jak zwykle) i byłego dyrektora „Jedynki” za czasów Dworaka Dariusza Grzywaczewskiego. – Nic mi o tym nie wiadomo – ucina plotki Grzywaczewski. Jednak Tomasz Wołek nie jest już tak skory, by je dementować. – Kim to ja już nie byłem – śmieje się w rozmowie z „DGP”. Po tym rzuca rytualne: – Nie potwierdzam, nie zaprzeczam.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Tematy: tvpliswołek
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj