Dziennik Gazeta Prawana logo

Oto słowo, które zawstydziło Napieralskiego

24 marca 2011, 17:54
Ten tekst przeczytasz w 0 minut
Oto słowo, które zawstydziło Napieralskiego
Newspix
Prawdziwy lewicowy polityk tego słowa wypowiedzieć nie może. Grzegorz Napieralski miał je jednak już na końcu języka, jednak w ostatniej chwili zamknął usta.

"Nie daj B..." - zaczął mówić szef SLD w audycji Janiny Paradowskiej. Jednak w ostatniej chwili ugryzł się w język i nie dokończył wypowiedzi. Dziennikarka od razu zareagowała. "No, niech się pan nie boi powiedzieć "Nie daj Boże". Już lider lewicowej partii też może tak powiedzieć" - zażartowała Janina Paradowska.

Napieralski nie miał wyjścia, musiał zrobić dobrą minę do złej gry. "Tu mnie pani złapała, pani redaktor" - powiedział i powrócił do rozmowy na temat OFE.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło TOK FM
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj