Dziennik Gazeta Prawana logo

Kto chce zostać szefem SLD? Miller zdradza kulisy walki

30 listopada 2011, 16:50
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Kto chce zostać szefem SLD? Miller zdradza kulisy walki
AP
Leszek Miller zdradził, kto już zgłosił swą kandydaturę na szefa SLD> Wśród ludzi, którzy chcą rządzić Sojuszem jest bardzo znana europosłanka.

- Europosłanka Joanna Senyszyn oraz b. wiceszef Sojuszu Artur Hebda i poseł Marek Balt to członkowie SLD, którzy do tej pory zgłosili swoje kandydatury na nowego przewodniczącego Sojuszu - poinformował w środę szef klubu SLD Leszek Miller."Nie wykluczam, że ta lista się jeszcze poszerzy, to zwykle jest tak, że im bliżej następuje moment startu, tym więcej zawodników zjawia się na linii startowej" - mówił Miller podczas konferencji prasowej w Krakowie.

W SLD trwają przygotowania do zaplanowanej na 10 grudnia konwencji partii, na której ma zostać wybrany nowy przewodniczący partii; ma on jednak pełnić tę funkcję tymczasowo, tylko do wiosny przyszłego roku, kiedy to zaplanowane są wybory szefa Sojuszu, które poprzedzone mają być prawyborami. Obecny lider Grzegorz Napieralski ma na grudniowej konwencji złożyć rezygnację.

Jak zaznaczył Miller, każdy z około 500 delegatów na konwencję "musi podjąć decyzję we własnym sumieniu i oddać głos na tego czy tą, kto najlepiej rokuje na trudnej i odpowiedzialnej funkcji przewodniczącego Sojuszu".

Zdaniem Millera, SLD potrzeba dzisiaj osoby, która zmobilizuje członków partii, bardzo ciężko przeżywających porażkę wyborczą. "To jest ciężka porażka, najcięższa w całej historii SLD, to jest porażka, która kładzie się cieniem na naszą historię, to jest porażka, która zniechęca do udziału w SLD wielu wartościowych ludzi" - ocenił przewodniczący klubu Sojuszu.

Według niego, nowy szef SLD "musi umieć tych wszystkich ludzi wyrwać z pewnego letargu, musi mieć wielką zdolność do mobilizacji, oprócz tego zdolności przywódcze, odpowiednie doświadczenie, autorytet i prestiż".

"Niezależnie, kto zostanie wybrany, nie będzie miał zamiaru likwidacji SLD, przeciwnie - uczyni wszystko, aby Sojusz podkreślał swoją odrębność i tożsamość" - oświadczył Miller. W jego opinii, nowe kierownictwo SLD będzie się poważnie zastanawiać nad okrągłym stołem lewicy, który mógłby się odbyć w przyszłym roku i - w nieco dalszej perspektywie - nad kongresem lewicy polskiej.

"W moim przekonaniu taki kongres mógłby wypracować oryginalną formułę przygotowań do wyborów do Parlamentu Europejskiego. Gdyby dało się wypracować jedną listę polskiej lewicy, z udziałem najbardziej wartościowych i przygotowanych kandydatów, to reprezentacja lewicy w przyszłym Parlamencie Europejskim byłaby godna" - ocenił szef klubu SLD.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj