- powiedział lider Ruchu Palikota.
Tusk obiecuje kobietom dłuższy macierzyński i grozi palcem posłom PO>>>>
- ocenił Palikot.
Według niego tej energii zabrakło Tuskowi być może także dlatego, że premier rzeczywiście nie ma wizji, jak prowadzić kraj w czasie kryzysu.
Tymczasem - jak mówił szef RP - Polacy potrzebują wizji nowoczesnego państwa, opartego o prawa obywateli i wolność. - zwrócił się polityk Ruchu do Tuska.
W ocenie Palikota miarą nowoczesnego państwa - oprócz wolności - jest także równość, szczególnie ekonomiczna. O tym szef rządu - jego zdaniem - w piątek nic praktycznie nie powiedział.
Elementem nowoczesnego państwa jest też - według Palikota - przyjazne państwo. Podkreślał, że ono nic nie kosztuje, bo wystarczy by urzędnicy służyli obywatelom pomocą, a nie ich kontrolowali.
W tym kontekście pytał premiera, czy zlikwidował CBA. Powiedział też, że w Polsce jeszcze - podkreślił polityk.
Według niego PO pokazała także, że nie ma żadnej wolności, jeśli chodzi o prawo kobiet do decyzji o tym czy dokonają aborcji, czy nie. Nawiązał w ten sposób do głosowania w sprawie projektu autorstwa Solidarnej Polski zaostrzającego przepisy aborcyjne. Za dalszymi pracami nad projektem opowiedziało się m.in. 40 posłów Platformy.
- krzyczał Palikot z mównicy sejmowej.
Liderowi RP podobała się natomiast w wystąpieniu premiera zapowiedź programu "Inwestycje polskie"; podpisałby się także - jak mówił - pod dążeniem europejskim, pod paktem stabilizacyjnym, który zaproponowała Europa. - powiedział.
Na koniec wystąpienia Palikot przypomniał, że RP poparł rządową reformę podwyższającą wiek emerytalny do 67. roku życia pod trzema warunkami: waloryzacji progów dochodowych uprawniających do pomocy społecznej, utworzenia funduszu żłobkowego oraz wprowadzenia obowiązkowych badań zdrowotnych po 60. roku życia na koszt systemu. - mówił Palikot. Dodał, że dwóch pozostałych warunków rząd nie zrealizował.
- zwrócił się do premiera