Dziennik Gazeta Prawana logo

Partie prześcigają się w karaniu za matkę z Opola

26 października 2012, 15:53
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Sejm
Partie prześcigają się w karaniu za aresztowanie matki z Opola/Newspix
Partię licytują się w karaniu winnych za to, co stało się w Opolu. Ruch Palikota postuluje, by ukarać sędziego, ale przebija go Solidarna Polska, która oprócz sędziego, wzywa do ukarania policjantów. SLD ustami Leszka Millera żąda zaś interwencji Donalda Tuska. Jarosław Kaczyński z kolei mówi, że państwo jest "wyjątkowo brutalne i bezwzględne".

Ruch Palikota chce, by minister sprawiedliwości Jarosław Gowin wyciągnął konsekwencje wobec sędziego, który zdecydował o areszcie dla samotnej matki z Opola. Armand Ryfiński poinformował, że skieruje w tej sprawie pismo do ministra.

Jak dodał, apeluje do Gowina, by i wyeliminował ze środowiska sędziów człowieka, który podjął taką .

Dalej idzie Solidarna Polska.

Politycy tej partii domagają się zwołania sejmowej komisji spraw wewnętrznych oraz postępowania dyscyplinarnego wobec sędziego i policjantów w związku ze sprawą zatrzymania w Opolu matki samotnie wychowującej dzieci, z powodu niezapłacenia ponad 2 tys. zł grzywny.

- powiedział poseł Solidarnej Polski Patryk Jaki.

Z kolei szef SLD Leszek Miller zapowiedział, że zwróci się do premiera Donalda Tuska o wyjaśnienie sprawy zatrzymania w Opolu samotnej matki dwojga dzieci. Zdaniem Millera ta sprawa świadczy o niezwykłej bezduszności państwa polskiego, które traktuje obywatela jak wroga.

- mówił Miller.

W bardzo ostry ton uderzył także lider PiS Jarosław Kaczyński.

- grzmiał prezes PiS. 

Sprawa jest niebywale wręcz bulwersująca, ale też charakterystyczna. Wyjątkowa bezwzględność wobec bezbronnej kobiety, ale co więcej, także wobec dzieci. Państwo potrafi tutaj być bezwzględne i brutalne, można powiedzieć okrutne - mówił Kaczyński.

Jego zdaniem takich przykładów bezwzględności wobec najsłabszych jest więcej.

Takie mamy dzisiaj państwo, takie jest państwo Tuska - mówił prezes PiS i dodał, że policja wykazała się bezwzględnością wobec "bezbronnej kobiety", ale co więcej także wobec "dzieci, które się zabiera w pidżamkach".

Nieco ponad dwa tysiące złotych długu było powodem, dla którego policjanci z Opola w środku nocy zabrali do aresztu matkę dwójki małych dzieci. Syna i córkę kobiety zawieźli zaś do pogotowia opiekuńczego - donosi "Nowa Trybuna Opolska". Jednak jak ustalił dziennik.pl i "DGP", gdy policjanci przyszli po kobietę późnym wieczorem, w mieszkaniu były tylko dzieci.

>>>Matka za kraty, dzieci do pogotowia. Policja ma swoją wersję

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Media
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj