Spadają sondaże, PO przegrywa kolejne wybory, a partią wstrząsają wewnętrzne walki o władze. Dlatego też na zebraniu zarządu PO, premier, jak informuje na Twitterze Paweł Graś, przedstawił swe pomysły, jak całą sprawę rozwiązać. Zdaniem rzecznika rządu, 29 czerwca rozpocznie się kongres statutowy PO a wybory na szefa partii będą w lipcu.

Zarząd będzie też chciał namówić delegatów, by zgodzili się na bezpośrednie wybory szefa partii. Będziemy proponować, by podobnie jak w prawyborach,wyborów dokonywać drogą korespondencyjną i przez internet - pisze w sieci rzecznik rządu.

Graś pożartował też sobie z Cezarym Gmyzem. Gdy dziennikarz usłyszał o bezpośrednich wyborach, zażartował, że zapisze się do PO. Odpowiedź była szybka. Rzecznik rządu przypomniał, że by mieć prawo wyborcze, trzeba być członkiem PO przez minimum sześć miesięcy. Może następnym razem - napisał.