Dziennik Gazeta Prawana logo

Tajemnicza dymisja szefa SKW. Politycy spekulują

21 września 2013, 15:24
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Maszerujący żołnierze
Maszerujący żołnierze/Shutterstock
Konflikty personalne i ostatnie afery w wojsku - politycy wskazują na możliwe przyczyny odwołania szefa Służby Kontrwywiadu Wojskowego. Wczoraj premier Donald Tusk wszczął procedurę dymisji generała Janusza Noska. Zrobił to na wniosek Ministra Obrony Narodowej Tomasza Siemoniaka.

Joachim Brudziński z Prawa i Sprawiedliwości wskazuje, że jego partia od dawna mówi o nieprawidłowościach w Służbie Kontrwywiadu. Jego zdaniem dymisja jest zrozumiała dlatego, że wcześniejsze zarzuty pod adresem generała Noska okazały się prawdziwe. Zdaniem Brudzińskiego fakt, że premier Donald Tusk rozpoczął procedurę odwołania generała dowodzi, że PIS miał rację. 

Politycy wskazują na dwa obszary szkodliwych działań SKW. Jeden to ostatnie afery w wojsku. Jarosław Kalinowski z Polskiego Stronnictwa Ludowego uważa, że kroplą, która przelała czarę goryczy były ostatnie wydarzenia związane z jednostką w Malborku. Korupcja związana z przetargiem na ochronę jednostki jest, jego zdaniem, bulwersująca. Chodzi zarówno o kwoty jak i o fakt, że wojsko szuka do ochrony swoich obiektów cywilnych firm.

Z kolei Andrzej Rozenek z Ruchu Palikota wyklucza jako przyczynę aferę w Malborku. Jego zdaniem Służba Kontrwywiadu Wojskowego od dawna działała na szkodę polskiego przemysłu zbrojeniowego. Rozenek twierdzi, że to właśnie działanie SKW niemal doprowadziło do zniszczenia kilku poważnych zakładów zbrojeniowych w naszym kraju.

Polityk wskazuje też na konflikty personalne. W jego opinii dymisję spowodował także spór między wiceministrem Waldemarem Skrzypczakiem, a szefem Służby Kontrwywiadu Wojskowego. Ludwik Dorn z Solidarnej Polski dodaje, że także generał Janusz Nosek był także skonfliktowany z samym ministrem Tomaszem Siemoniakiem.

Wojciech Olejniczak z SLD nie chce spekulować na temat możliwych przyczyn odwołania szefa Służby Kontrwywiadu Wojskowego. Jego zdaniem zbytni rozgłos wokół służb jest niepotrzebny. 

Wczoraj wnioskodawca, czyli minister Tomasz Siemoniak także nie chciał komentować swojego wniosku.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło IAR
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj