Były wicepremier w rządzie PiS uważa, że gdyby Polską rządził Jarosław Kaczyński, to polskie wojsko stacjonowałoby na Ukrainie, a Warszawa byłaby w otwartym konflikcie z Rosją. Dlatego też wzywa, by w wyborach europejskich głosować "odpowiedzialnie".
- mówił na antenie TVP Info Roman Giertych.
>>>Sikorski: To, co dzieje się na Ukrainie można nazwać wojną
Uważa on też, że to dopiero początek rozlewu krwi na Ukrainie. Państwo ukraińskie nie daje sobie rady z opanowaniem sytuacji, oczywiście jest prowokowane przez Rosję. Najwięcej krwi popłynie w Odessie, to jest kluczowe miasto dla Ukrainy, po tym, jak Krym odpadł od tego państwa- twierdzi. Dodaje też, że sytuacja może skończyć się drugą Syrią. Tym razem u granic Unii Europejskiej.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło TVP Info
Powiązane
Zobacz
|