Dziennik Gazeta Prawana logo

Nowy problem premiera. Embargo uderzyło w paprykarzy. Jak żyć?

12 sierpnia 2014, 11:00
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Donald Tusk
Donald Tusk/Shutterstock
Czekają na ministra rolnictwa i liczą na dopłaty. Producenci papryki poprosili państwo o wsparcie. W przeciwnym razie ucierpią z powodu rosyjskiego embargo na polskie warzywa i owoce.

Do dziś rolnicy odczuwają skutki nawałnicy, która trzy lata temu zniszczyła paprykowe plantacje. Wtedy zbiory były minimalne. Teraz jest urodzaj i pogoda, ale zamknięcie wschodniego rynku spowodowało, że dramatycznie spadły ceny. O przeszło połowę.

Papryka ma wiele zalet. Jest zdrowa i bogata w witaminę C. Ma też wadę. Warzywo jest nietrwałe. Tak jak jabłko może przetrwać w chłodni nawet rok, to papryka ma zaledwie tydzień, by trafić do przetwórni albo na stół.

Embargo spowodowało, że 40 procent zbiorów, które trafiało na rosyjski rynek, zostaje w Polsce. W skupach dramatycznie spadła cena warzywa. Jeszcze pod koniec lipca za kilogram papryki płacono 3 złote 50 groszy. Teraz mniej niż połowę tej ceny.

Dlatego - jak mówi Roman Sobczak, prezes Grupy Producentów Warzyw i Owoców "Polska Papryka" - zamknięcie ryków wschodnich to wielki problem, bo znalezienie odbiorów w innych częściach świata nie jest łatwe. Na przykład transport do Azji zajmuje około ośmiu dni. Po takim czasie papryka nadaje się jeszcze do jedzenia, ale do handlu raczej nie.

Zdaniem Dariusza Wołczyńskiego, wójta gminy Przytyk, plantatorzy sami sobie nie poradzą. Obawiają, że nie będą w stanie spłacać kredytów preferencyjnych, które w 2011 roku dostali na odnowę upraw. Już w tej chwili produkcja przestała przynosić zysk, a to dopiero połowa zbiorów.

Rolnicy mają nadzieję na pomoc państwa. Mowa jest o kilku wariantach. W zamian za dopłaty zlikwidowana może zostać część plantacji. W grę wchodzi tę utylizacja nadwyżek papryki.

W najbliższy poniedziałek z plantatorami spotka się minister rolnictwa Marek Sawicki. Zainteresowani liczą, że przedstawi im gotowy plan wyjścia z kryzysu.

85 procent krajowej produkcji papryki pochodzi z zachodniej części regionu radomskiego. Dziennie zbiera się jej około 400 ton.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło IAR
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj