Dziennik Gazeta Prawana logo

"To jest jakaś gra, by jeszcze bardziej brudzić emocje społeczne". Politycy o śledztwie smoleńskim

11 kwietnia 2015, 16:11
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Na zdjęciu archiwalnym z 11.04.2010 r. wrak prezydenckiego samolotu Tu-154 na miejscu katastrofy w Smoleńsku
Na zdjęciu archiwalnym z 11.04.2010 r. wrak prezydenckiego samolotu Tu-154 na miejscu katastrofy w Smoleńsku/PAP
Dzień po 5. rocznicy katastrofy smoleńskiej, tamta tragedia wciąż rozpala polityczne emocje. Politycy, goście radiowej Trójki dyskutowali o stanie śledztwa w tej sprawie.

Mariusz Błaszczak z PiS krytykuje działania śledczych i politykę informacyjną rządu. Powtórzył też postulat wszczęcia międzynarodowego śledztwa, wobec ograniczonych możliwości strony polskiej, która - jak mówi - ma ograniczony dostęp do podstawowych dowodów - wraku samolotu i oryginałów czarnych skrzynek.

Jarosław Kalinowski z PSL jest natomiast przekonany, że katastrofa została już dawno wyjaśniona - co nie oznacza, że państwo polskie i śledczy wystrzegali się błędów.

- zaznacza.

Wicemarszałek Sejmu, Jerzy Wenderlich z SLD zwraca natomiast uwagę, że z powodu informacyjnego chaosu Polacy są coraz bardziej obojętni na rocznice katastrofy. Polityk dodaje, że wyciek nowego, rozszerzonego stenogramu to skandal i hańba. - podkreśla.

Z kolei Jarosław Gowin z Polski Razem ocenia, że w kwestii katastrofy państwo polskie skompromitowało się przynajmniej dwukrotnie - po pierwsze przy przygotowaniu wizyt Donalda Tuska i Lecha Kaczyńskiego przed pięcioma laty, po drugie - przy śledztwie, bo "jesteśmy całkowicie bezsilni wobec rosyjskich prowokacji".

Do pomysłu rozpoczęcia międzynarodowego śledztwa w sprawie katastrofy smoleńskiej negatywnie odnosi się Jan Lityński. Prezydencki doradca jest zdania, że nie przyniesie ono żadnych rezultatów ze względu na istniejący podział w polskim społeczeństwie. -- dodaje.

Podobnie ten postulat ocenia Rafał Grupiński z PO, który wskazuje, że PiS prawdopodobnie sam storpedowałby jego realizację, wyciągając członkom międzynarodowej komisji jakieś mniej lub bardziej kompromitujące wydarzenia z przeszłości. Grupiński dodaje, że trwające od 5 lat nieustające podważanie wyników śledztwa przez PiS jest przede wszystkim umotywowane polityczne.

We wtorek radio RMF FM opublikowało na stronie internetowej fragmenty nowego, rozszerzonego stenogramu, przygotowanego na potrzeby śledztwa w sprawie katastrofy smoleńskiej, prowadzonego przez prokuraturę wojskową. Jeszcze tego samego dnia prokuratorzy zapowiedzieli wszczęcie śledztwa w sprawie "wycieku" dokumentu.

W czwartek Naczelna Prokuratura Wojskowa opublikowała cały stenogram wraz z dwoma opiniami do niego - jedną autorstwa Andrzeja Artymowicza, a drugą - profesor Grażyny Demenko. Jedną z najważniejszych różnic jest identyfikacja osoby, która w ostatnich minutach przed katastrofą przebywa w kokpicie. Artymowicz przypisuje jeden z głosów zarejestrowany przez czarną skrzynkę generałowi Andrzejowi Błasikowi. Opinia profesor Demenko jest mniej kategoryczna - czytamy w niej, że nie można z całkowitą pewnością stwierdzić, czyj to był głos.

CZYTAJ TEŻ: Kaczyński dziękuje za pamięć. Wspomniał ojca Rydzyka i Antoniego Macierewicza >>>

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło IAR
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj