"Rzeczpospolita" napisała w czwartek, że będą kolejne obostrzenia w nagrywaniu posłów, a docelowo dziennikarze zostaną przeniesieni dalej od sali obrad.
Karczewski powiedział w czwartek, że rozmawiał z marszałkiem Sejmu Markiem Kuchcińskim o zmianach w pracy mediów w parlamencie. Nie chciał jednak mówić o szczegółach, przekonując, że to dopiero wstępny projekt, a decyzja należy do marszałka Sejmu. przekonywał Karczewski.
Jak dodał, zmiany będą polegały m.in. na tym, że kamery telewizyjnej nie będą mogły "wszędzie wejść". przekonywał marszałek Senatu.
Jak zauważył, często w relacjach telewizyjnych pokazywane jest, jak dziennikarze "napadają" na posłów, którzy są nieprzygotowani i nie chcą udzielać wywiadów.
powiedział Karczewski.
Również wicemarszałek Sejmu Ryszard Terlecki (PiS) potwierdził, że są plany zmian w pracy mediów w parlamencie. Nie chciał mówić o szczegółach. wyjaśnił.