- mówił na wtorkowej konferencji prasowej poseł PO Cezary Tomczyk.
W ubiegłą środę w czasie uroczystości pogrzebowych "Inki" i "Zagończyka" przed Bazyliką Mariacką w Gdańsku pojawiła się kilkunastoosobowa grupa działaczy KOD z liderem Mateuszem Kijowskim na czele. Doszło do przepychanek z innymi zgromadzonymi tam osobami, które wznosiły m.in. okrzyki: "Precz z komuną", "Raz sierpem, raz młotem czerwoną hołotę". KOD-owcy opuścili plac przed świątynią w eskorcie policjantów.
Dzień później lider Nowoczesnej Ryszard Petru poinformował, że w trakcie incydentu pobity został przewodniczący regionu pomorskiego KOD Radomir Szumełda. Petru relacjonował, że Szumełda został . Jednak to przedstawiciele ONR złożyli w ubiegłą środę zawiadomienie do gdańskiej prokuratury dot. podejrzenia popełnienia przestępstwa przez działaczy KOD. W zawiadomieniu wskazali na artykuł Kodeksu karnego mówiący o "złośliwym przeszkadzaniu" publicznemu wykonywaniu aktu religijnego lub pogrzebowi, za co grozi do dwóch lat pozbawienia wolności.
Na wtorkowej konferencji prasowej przed ministerstwem sprawiedliwości poseł PO Paweł Olszewski przedstawił zdjęcia członków ONR wykonujących faszystowskie gesty. - oświadczył.
- podkreślił.
Według Sławomira Nitrasa (PO), ONR to organizacja, która nawołuje do przemocy rasowej, dyskryminuje ludzi z powodu ich przekonań. - ocenił.
Tomczyk poinformował, że ten sam wniosek o delegalizację ONR, z taką samą liczbą podpisów, zostanie jeszcze we wtorek zostanie wysłany do prezydenta Częstochowy Krzysztofa Matyjaszczyka. Jak wyjaśnił Nitras ONR jest zarejestrowany jako stowarzyszenie w Częstochowie, dlatego to prezydent miasta, który prowadzi rejestr stowarzyszeń, może także złożyć wniosek delegalizację ONR.
W rozmowie z PAP rzecznik ONR Tomasz Kalinowski określił wniosek PO jako "prawnicze partactwo". - podkreślił.
- dodał Kalinowski.