Prezydent powiedział w programie "Gość Wydarzeń" TVP, że w poniedziałek rano poprosił marszałka Senatu, który później miał zaplanowane spotkanie z przedstawicielami redakcji, żeby się wycofać, nawet z jakichkolwiek wstępnych projektów. Jak podkreślił, były tylko wstępne założenia, nawet nie projekt zarządzenia ws. obecności dziennikarzy w parlamencie.
powiedział prezydent.
- Czyli można powiedzieć tak: PiS zrezygnowało już ze swojej propozycji, która była właściwie zarzewiem tego sporu, który widzieliśmy w Sejmie - powiedział prezydent.
Na pytanie, czy PiS popełniło błąd, prezydent odpowiedział:
Prezydent zaznaczył, że Kuchcińskiemu chodziło o to, że Sejmie "jest bardzo dużo kamer" - nawet z jednej redakcji, a miejsca pracy nie są oznaczone, w związku z czym "dochodzi do takich specyficznych sytuacji, że są przepychanki". powiedział Andrzej Duda.
podkreślił prezydent.
Dodał, że uważa, iż jest to bardzo ważny gest ze strony PiS. powiedział prezydent. Wyraził nadzieję, że reakcja będzie pozytywna. powiedział Duda.
- powiedział prezydent.
Dodał, że gest wykonany przez marszałka Karczewskiego "pokazuje, że sprawy zaczynają podążać w dobrą stronę". Podkreślił też, że to, iż wszystkie opozycyjne ugrupowania przyjęły jego zaproszenie na rozmowy, on uważa za "istotny gest pokazujące jednak wolę rozmowy". powiedział Duda.
Odniósł się także do tego, że szef PO Grzegorz Schetyna podniósł na spotkaniu z nim postulat odwołania Marka Kuchcińskiego z funkcji marszałka Sejmu. powiedział prezydent.
Jeśli PO - dodał prezydent - chce wnioskować o odwołanie marszałka Kuchcińskiego, niech złoży stosowny wniosek.
Prezydent zaapelował też, aby sporu nie eskalować, bo - jak podkreślił - z całą pewnością jest to szkodliwe. mówił prezydent.
Dodał, że rozumie spór polityczny, ale - jak mówił - "są jakieś granice". powiedział prezydent.