B. przewodniczący NSZZ „Solidarność” i b. prezydent uczestniczył w czwartek w Płocku (Mazowieckie) w spotkaniu zorganizowanym przez tamtejszy KOD i "Gazetę Wyborczą" w ramach cyklu "Porozmawiajmy o Polsce".
oświadczył Lech Wałęsa.
zaznaczył b.prezydent. Jak przyznał, przewidując wiele lat temu rozwój wydarzeń w Polsce namawiał do "zwinięcia sztandaru" NSZZ "Solidarność", która jego zdaniem mogłaby odegrać inna rolę. argumentował Wałęsa.
Podczas konferencji prasowej ocenił, że potrzebna jest w Polsce zmiana rządu. oświadczył Wałęsa. dodał b.prezydent.
Jak podkreślił, spotkania, w których uczestniczy jeżdżąc po Polsce, mają służyć "wyłapaniu dlaczego tak jest, jak jest i co zrobić żeby było lepiej". zaznaczył Wałęsa.
"Bolek" zmyślony
Odnosząc się do badań grafologicznych części dokumentów z teczki TW „Bolka” znalezionych po śmierci gen. Czesława Kiszczaka w jego domu, Lech Wałęsa raz jeszcze zaprzeczył ich autentyczności. Jak dodał "pierwszy nasz" minister SW Krzysztof Kozłowski, w różnych wywiadach mówił, że zostały zniszczone wszelkie dokumenty na temat Lecha Wałęsy z polecenia generała Kiszczaka”. Pytany czy, że w zależności od wyniku badań grafologicznych będzie starał się o ich weryfikację, odpowiedział: „Oczywiście. Mało tego, ośmieszę ich”.
Lech Wałęsa podkreślił, że w 1970 r. gdy prowadził strajk, SB korzystała na szeroką skalę z podsłuchów, których stenogramy zostały następnie – jak ocenił – wykorzystane m.in. do założenia teczki TW „Bolek”.
oświadczył Wałęsa.
Jego zdaniem, materiały zbierane z podsłuchów w 1970 r. zostały wykorzystane przez SB do rozbicia działań opozycyjnych. powiedział Lech Wałęsa.