Dziennik Gazeta Prawana logo

Polityczna awantura o "10 sierot z Syrii". Rząd dementuje, PO żąda wyjaśnień

4 lutego 2017, 19:10
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Agnieszka Pomaska
Agnieszka Pomaska/PAP
Nie zostawimy sprawy dzieci z Syrii, które chciał przyjąć Sopot, bez wyjaśnienia ze strony premier Beaty Szydło i MSWiA – oświadczyła w sobotę w Sopocie posłanka PO Agnieszka Pomaska. Wiceprezydent Sopotu zauważył, że polski rząd powoli weryfikuje swoje stanowisko w tej sprawie.

W grudniu prezydent Sopotu Jacek Karnowski, na wniosek rady miasta, zwrócił się do premier Beaty Szydło

W odpowiedzi na jego list Departament Analiz i Polityki Migracyjnej MSWiA w piśmie z 27 stycznia napisał, że "nie ma możliwości prowadzenia ewakuacji (z Aleppo - PAP)". Resort argumentuje, że "podstawową kwestią przy ewakuacji ofiar wojny domowej w Syrii jest problem z ustaleniem ich tożsamości i wyeliminowania zagrożeń, które mogłyby mieć negatywny wpływ na bezpieczeństwo Polaków".

W sobotę rzecznik rządu Rafał Bochenek powiedział, że nie zapadła żadna decyzja rządu ws. przyjęcia w Sopocie sierot z Syrii.

Podczas briefingu prasowego w sobotę w Sopocie Agnieszka Pomaska zapewniła, że “nie zostawimy sprawy dzieci z Syrii, które chciał przyjąć Sopot, bez wyjaśnienia ze strony premier Beaty Szydło i MSWiA”.

powiedziała.

Pomaska pytana przez dziennikarzy o to, że w swoim piśmie prezydent nie podał liczby dzieci, które chciał sprowadzić z Aleppo powiedziała, że „każdy, kto przeczytał pismo prezydenta Sopotu widzi, że jest on gotów pomóc dzieciom z Aleppo; ci, którzy szukają manipulacji i sensacji, widzą w tym piśmie chęć sprowadzenia terrorystów”.

Natomiast na stwierdzenie dziennikarzy, że w swoim piśmie ministerstwo bezpośrednio nie pisze, że zakazuje wjazdu dzieci posłanka stwierdziła, że „ta kwestia w piśmie ministerstwa jest sprawą zamkniętą (...) nie ma możliwości współpracy”. podkreśliła.

Na sugestię Bochenka, że PO wykorzystuje tę sprawę politycznie Pomaska powiedziała, że

Rzecznik rządu, Rafał Bochenek powiedział w sobotę, że "żadna decyzja w tej sprawie nie zapadła”. Jednocześnie ocenił, że pismo, z którym prezydent Karnowski zwrócił się do rządu, jest bardzo ogólne, "ma charakter apelu" i "nie zawiera konkretnych danych".

Wiceprezydent Sopotu Marcin Skwierawski podczas briefingu zadeklarował, że

W swoim piśmie do premier prezydent Sopotu napisał, że zapewni dzieciom „schronienie, żywność oraz kompleksową opiekę, w tym m.in. wsparcie psychologiczne, naukę języka polskiego i warunki do tego, by mogli godnie żyć w pokoju”. Prosił też o wskazanie „delegowanej osoby, na poziomie rządowym, która od strony formalnej poprowadziłaby proces sprowadzenia w trybie pilnym dzieci z Aleppo do Sopotu”.

Prezydent Sopotu Jacek Karnowski powiedział w sobotę PAP, że miasto jest przygotowane na przyjęcie dzieci z Aleppo. Poinformował, że Sopot i Gdańsk chcą przyjąć na czas określony na leczenie i rehabilitację 10 dzieci z Aleppo. Nie wykluczył, że w przyszłości ta liczba dzieci mogłaby wzrosnąć. zapewnił. Dodał, że "dzieci w Sopocie mogłyby przebywać tak długo, jak długo byłoby to potrzebne".

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj