Siedziba Konsulatu Generalnego Polski w Łucku na północnym zachodzie Ukrainy została ostrzelana w nocy z wtorku na środę. Uszkodzona została elewacja budynku, nikt nie ucierpiał. Politycy byli pytani w TVN24, o to, czy ich zdaniem, może być to rosyjska prowokacja.
Piotr Zgorzelski (PSL) podkreślał, że nie ma dowodów by za ostrzelanie konsulatu byli odpowiedzialni Rosjanie. -- pytał poseł. - - ocenił Zgorzelski. Dodał, że Polska "nie powinna być na pierwszej linii łagodności wobec Ukrainy". Dopytywany, czy jego zdaniem Polska powinna przestać być "adwokatem" Ukrainy w Europie, odparł, że "powinna być przede wszystkim adwokatem Polski".
Zdaniem Pawła Muchy z Kancelarii Prezydenta, budowanie napięć w relacjach ukraińsko-polskich nikomu nie służy "poza tymi, którzy dzisiaj są antagonistycznie nastawieni do obu tych państw". Podkreślił, że priorytetem powinno być zapewnienie bezpieczeństwa polskich placówek dyplomatycznych na Ukrainie oraz Polaków mieszkających w tym kraju. - - powiedział.
Sławomir Neumann (PO) zaznaczył, ze Polską racją stanu jest niepodległa Ukraina, "odsunięcie Rosji od polskich granic". Przypomniał, że Ukraina wciąż toczy wojnę przy granicy z Rosją. Podkreślił, że "trzeba zrobić wszystko, by wyjaśnić incydenty takie jak w Łucku wiedząc, że to mogą być prowokacje". - - ocenił.
W opinii Adama Szłapki (Nowoczesna) rząd Prawa i Sprawiedliwości nie prowadzi polityki zagranicznej. - - mówił. Jego zdaniem "wolna i niepodległa Ukraina" to dla Polski "interes strategiczny". - - zaznaczył. - - powiedział.
Agnieszka Ścigaj (Kukiz 15') oceniła, że Polska powinna być rzecznikiem "Ukrainy, jej bezpieczeństwa i niepodległości za granicą". Podkreśliła, że nie ma dowodów, że incydent w Łucku, był celową prowokacją. - - zaznaczyła. - - pytała.
Zdaniem Joachima Brudzińskiego z PiS, incydent z Łucka to "sytuacja niezwykle poważna". - - mówił. W jego opinii, jest to dobra okazja do tego, by przypomnieć innym krajom Unii Europejskiej, że Polska graniczy z krajem "w którym toczy się regularna wojna". Ocenił, że niepokojące są próby "wywołania histerii antyukraińskiej". Poseł zgodził się, że suwerenna Ukraina jest w polskim interesie. Zaznaczył jednak, że "nie będzie możliwości wejścia Ukrainy do Unii Europejskiej z Banderą na sztandarach".