Goście sobotniej audycji w radiowej Trójce byli pytani, czy przystąpią do tego zespołu parlamentarnego, którego przewodniczącym został poseł PiS Arkadiusz Mularczyk.
- - powiedział Sasin.
W jego ocenie, "nie jest najważniejsze, żeby nas wszyscy lubili". - - zaznaczył.
Także zdaniem rzecznika prezydenta Krzysztofa Łapińskiego, suwerennym prawem posłów jest powoływanie zespołów, jakie uważają za stosowne.
-- powiedział Łapiński. W jego ocenie, "jeśli tę sprawę podnosimy, trzeba robić wszystko, żeby podnosić ją skutecznie".
Według Rafała Grupińskiego (PO), powołanie takiego zespołu to "zły i propagandowy pomysł".
- - powiedział Grupiński. Dodał, że jego zdaniem, nikt z posłów PO do tego zespołu nie przystąpi.
Stanisław Tyszka (Kukiz'15) uważa, że taki zespół jeśli ma omawiać kwestię reparacji wojennych, to powinien mieć charakter ponadpartyjny. - - powiedział. I jak dodał, "niekoniecznie musimy z tego robić sprawę, która dzieli w tym momencie i opinię w Polsce i psuje nam relacje z naszymi sojusznikami".
Barbara Dolniak (Nowoczesna), przestrzegła, aby powstający zespół "nie dzielił już pieniędzy - bo jeszcze ich nie ma w kieszeni". - - powiedziała.
Z kolei według Jarosława Kalinowskiego (PSL) był czas, kiedy można było ten temat skutecznie stawiać. - - ocenił.
Pierwsze posiedzenie zespołu ma się odbyć podczas następnego posiedzenia Sejmu, wyznaczonego na 10-13 października. Mularczyk powiedział w piątek PAP, że zespół ma charakter otwarty. - - mówił.