Dziennik Gazeta Prawana logo

"Jak powstawała Nowoczesna, to moje CV do partii wysłał sąsiad"

5 października 2017, 20:20
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Zbigniew Gryglas
Zbigniew Gryglas/Darek Golik
O kulisach wstąpienia do Nowoczesnej, rozmowach z Ryszardem Petru i polskiej polityce mówi w "Dzienniku Gazecie Prawnej" Zbigniew Gryglas, przedsiębiorca, urzędnik państwowy i  poseł na Sejm z ramienia tego ugrupowania.

To Opatrzność sprawiła, że został pan posłem Nowoczesnej?
Opatrzność spowodowała, że jestem posłem Rzeczpospolitej, bo to dziś dla mnie najważniejsze.

Dla ludzi z pańskimi poglądami jest tyle innych partii, czemu akurat Nowoczesna?
Jak powstawała Nowoczesna, to moje CV do partii wysłał sąsiad.

Musiał mu pan czymś naprawdę dopiec.
(śmiech) Nie, powiedziałem jednak, że lepiej byłoby, gdyby mnie wcześniej zapytał.

Serio, sąsiad pana zapisał?
No tak, wysłał moje zgłoszenie i CV.

Przecież to jakiś dramat. Posłem na Sejm Rzeczpospolitej, człowiekiem, który decyduje o naszych losach, zostaje facet, którego sąsiad dla draki zapisuje do partii?
Nie dla draki, tylko uznał, że polska polityka potrzebuje takich ludzi jak ja, a że zgadzał się z Nowoczesną, to mnie tam zgłosił.

To może ja z pańskim sąsiadem powinienem rozmawiać?
Proszę bardzo, lubimy się. On uznał, że to partia nowa, istnieje w polityce od bardzo niedawna i warto związać swoje losy z tą formacją.

Ale związał pańskie, nie swoje.
Wie pan, samo zgłoszenie nie wystarczyło, poszedłem na spotkanie, a następne było spotkaniem z Ryszardem Petru. Rozmawialiśmy głównie o gospodarce i taki kształt partii – skupionej na gospodarce, na modernizacji Polski – naszkicował w rozmowie ze mną. To wydało mi się atrakcyjne i stąd mój akces do partii.

I o nic innego pan nie pytał?
Wtedy w ogóle nie rozmawialiśmy o sprawach światopoglądowych.

Nie miał pan zielonego pojęcia, co to będzie za partia?
Byłem święcie przekonany, że postawimy na gospodarkę.

Przecież Sejm to nie tylko gospodarka.
To prawda, ale cenię Nowoczesną za to, że w najważniejszych kwestiach nie wprowadziła dyscypliny i każdy mógł głosować zgodnie z własnym sumieniem.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj