Spotkanie trwało około 1,5 godziny, zakończyło się przed północą. Uczestniczyli w nim minister zdrowia Konstanty Radziwiłł, szefowa KPRM Beata Kempa i szef Komitetu Stałego Rady Ministrów Henryk Kowalczyk.
Kempa przypomniała, że zespół ma przygotować rozwiązania do 15 grudnia. - powiedziała dziennikarzom Kempa.
- podkreśliła szefowa KPRM.
Minister zdrowia podkreślił, że zaproszenie rezydentów do prac nad nowym system służby zdrowia jest wyrazem szacunku. – zapewnił.
Zapowiedział m.in. analizy nad zmianami w systemie kształcenia medyków. Jak mówił, w ramach prac nad systemem ochrony zdrowia planowane są rozmowy nt. kształcenia podyplomowego lekarzy; rozważane są różne opcje, w tym taka, żeby z formy, jaką jest rezydentura, zrezygnować. Dodał, że dyskutowane są "formy, które zobowiążą lekarza, który będzie korzystał z finansowania swojego rozwoju zawodowego, by odpracował te środki publiczne."
Radziwiłł powiedział, że rząd zwiększa nakłady na służbę zdrowia. Dodał, że 3 z 5 mld zł z nadwyżki budżetowej zostało przesunięte do tego obszaru. - powiedział Radziwiłł.
Podkreślił, że należy w sposób realny oceniać możliwości w zakresie systemu służby zdrowia. - powiedział Radziwiłł.
Minister Henryk Kowalczyk powiedział, że rząd jest zdeterminowany do tego, aby zwiększyć nakłady na służbę zdrowia do 6 proc. PKB. - powiedział.
Poinformował, że w najbliższym czasie Komitet Stały KPRM może zająć się ustawą dot. wzrostu nakładów na służbę zdrowia do 6 proc. PKB. Jak mówił, prace nad projektem trwają i trwają jeszcze obliczenia, w jakim czasie udałoby się tę ustawę wdrożyć, bo może to być szybciej niż do - jak jest to obecnie planowane - 2025 roku.
- powiedział dziennikarzom po rozmowach Łukasz Jankowski z Porozumienia Rezydentów OZZL. Dodał, że to protestujący zwrócili się o spotkanie.
- pytał.
- oświadczył.
- powiedział z kolei Jarosław Biliński z Porozumienia Rezydentów OZZL.
Jak dodał, nie padło żadne zapewnienie i warunkiem tego, że pani premier wejdzie na salę, było zakończenie protestu "bez właściwie żadnej deklaracji współpracy".
- powiedział Biliński.
Przypomniał, że w sobotę zaplanowane są pikiety w Warszawie i kilku miastach wojewódzkich. Przypomniał, że rezydenci skierowali list do Pary Prezydenckiej z prośbą o mediacje i poinformował, że powstaje także list do prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego z prośbą o pomoc w rozwiązaniu konfliktu.
Wcześniej w czwartek lekarze złożyli w KPRM list do premier Beaty Szydło, że odmawiają udziału we wspólnym zespole, który miałby do 15 grudnia rozpatrzyć postulaty protestujących i wypracować rozwiązania w służbie zdrowia; wieczorem zawiesili protest głodowy na czas kolejnych rozmów ze stroną rządową.
Około 20 lekarzy rezydentów od 2 października prowadzi głodówkę w hallu głównym Dziecięcego Szpitala Klinicznego w Warszawie. Domagają się wzrostu finansowania ochrony zdrowia do poziomu 6,8 proc. PKB w trzy lata, z drogą dojścia do 9 proc. przez najbliższe dziesięć lat. Chcą też zmniejszenia biurokracji, skrócenia kolejek, zwiększenia liczby pracowników medycznych, poprawy warunków pracy i podwyższenia wynagrodzeń.