Dziennik Gazeta Prawana logo

Orban po spotkaniu z Morawieckim: Decydującą siłą Europy Środkowej jest Polska. Sprawa artykułu 7 "odnotowana na marginesie"

3 stycznia 2018, 16:02
Ten tekst przeczytasz w 11 minut
Mateusz Morawiecki i Victor Orban
Mateusz Morawiecki i Victor Orban/PAP
Rok 2018 będzie bardzo ważny dla Europy, miniony okres pokazał, co dobrze, a co źle funkcjonuje w Unii Europejskiej - mówił w środę po spotkaniu z premierem Mateuszem Morawieckim w Budapeszcie szef węgierskiego rządu Viktor Orban. Dopytywany o sprawę "nieporozumienia", które toczy się między Warszawą a KE ws. reformy wymiaru sprawiedliwości w Polsce, wiceszef MSZ Konrad Szymański oświadczył, że była ona  odnotowana tylko na marginesie środowych konsultacji między szefami rządów Polski i Węgier.

Orban ocenił, że "rok 2018 będzie bardzo ważny dla Europy" m.in. ze względu na to, że będzie to "ostatni pełny rok cyklu europejskiego". Na 2019 rok przypadają wybory do Parlamentu Europejskiego. Węgierski premier zaznaczył, że miniony rok pokazał co dobrze, a co źle funkcjonuje w Unii Europejskiej.

Jak dodał, w środę w Budapeszcie spotykają się dwa przyjacielskie narody, a on jako premier Węgier darzy polską delegację "dużym szacunkiem". Trzeba powstrzymać migrację do Unii Europejskiej, nie ściągać migrantów tutaj, tylko zanieść pomoc tam, gdzie jest to potrzebne - powiedział po środowych rozmowach z premierem Mateuszem Morawieckim premier Węgier Viktor Orban. Dodał, że dotychczasowa polityka migracyjna UE "poniosła fiasko".

Słowa o artykule 7 i zachowaniu Węgier w ewentualnym głosowaniu. #Węgry #kropka_hu

Dominik Héjj (@kropka_hu) 3 January 2018

Orban: Migrację do UE trzeba powstrzymać, pomagać tam, gdzie jest to potrzebne

W swoim wystąpieniu na popołudniowej konferencji prasowej Orban zwrócił uwagę, że spotkały się kraje należące do Europy Środkowej, który to region dobrze funkcjonuje pod względem gospodarczym.

Kraje te odnoszą duże sukcesy i dodają dużo do siły Unii Europejskiej - więcej niż ktokolwiek by myślał, kiedy te kraje wstąpiły do UE - zaznaczył szef węgierskiego rządu. Dodał, że Polska i Węgry są motorem tej części Unii, "bez którego nie można byłoby mówić o szybkim rozwoju UE".

Premier Węgier podkreślił jednocześnie, że w UE są rzeczy, które nie funkcjonują dobrze. - - wskazał.

- - mówił Orban. Podziękował w tym kontekście Polsce za pomoc polskich służb granicznych w ochronie węgierskich granic.

Morawiecki: Wierzymy w Europę, w wartości europejskie

Morawiecki podkreślił, że pierwszy raz miał okazję spotkać Orbana na pogrzebie Imre Nagya w połowie czerwca 1989 r. w Budapeszcie. Wspomniał w tym kontekście przemówienie węgierskiego premiera dotyczące konieczności opuszczenia Węgier przez wojska radzieckie.

Jak dodał, od tamtego czasu Polska i Węgry odważnie stawiały swoje cele, przystąpiły wspólnie do NATO i UE. Morawiecki wręczył również Orbanowi książkę poświęconą Solidarności Walczącej.

Morawiecki zaznaczył, że Polska i Węgry mają wspólne spojrzenie na bieżące problemy. W tym kontekście podkreślił, że środowa rozmowa z Orbanem dotyczyła m.in. Grupy Wyszehradzkiej.

- - powiedział.

Orban: Polska i Węgry mają swoje wyobrażenia o przyszłości UE i chce je wyrażać

Orban mówił, że kraje Europy Środkowej w ostatnich latach osiągnęły wiele sukcesów gospodarczych. Ocenił, że region ten odgrywa ważną rolę w Unii Europejskiej. - - zaznaczył.

Zdaniem szefa węgierskiego rządu, UE nie powinna być "imperium". - - oświadczył.

Orban przekazał ponadto, że część rozmów z premierem Mateuszem Morawieckim "była na poziomie filozoficznym". - - powiedział.

Morawiecki: Rozmowa z premierem Węgier m.in. o kwestiach energetycznych

Premier pytany na konferencji o dziedzinach możliwej współpracy z Węgrami wymienił m.in. kwestie energetyczne, w tym budowy interkonektora polsko-słowackiego, który - jak dodał - jest brakującym elementem gazociągu z Polski na Węgry oraz Baltic Pipe.

- - mówił.

Morawiecki poinformował, że rozmowa z Orbanem dotyczyła też kwestii Trójmorza, a także połączeń kolejowych z Węgier do Polski i Serbii oraz Via Carpatii.

Szef polskiego rządu był również pytany o możliwość rozszerzenia Grupy Wyszehradzkiej o kolejne kraje. Jak zaznaczył, V4 jest gotowa na "skuteczną współpracę" z takimi krajami, jak Austria oraz państwa bałtyckie, bałkańskie. - - zapewnił.

Orban: Decydującą siłą Europy Środkowej jest Polska

Premier Węgier mówił na konferencji prasowej w Budapeszcie m.in. o potrzebie "samodzielnej siły gospodarczej" regionu Europy Środkowej, której warunkiem są gospodarki narodowe.

- - zauważył Orban.

Jak zaznaczył, region ten nie jest zainteresowany życiem "z niemieckich pieniędzy". - - podkreślił węgierski premier.

- - dodał. Orban zwrócił w tym kontekście uwagę, że Niemcy mają większy poziom handlu z V4 niż z Francją.

Orban: V4 zainteresowana współpracą, ale nie rozszerzeniem

Pytany po spotkaniu z premierem Mateuszem Morawieckim o perspektywy współpracy V4 z Austrią, Orban oświadczył, że nie ma planów poszerzenia Grupy. Za jedną z największych zalet V4 uznał to, że tworzące ją kraje są podobne historycznie, kulturalnie i pod względem rozwoju gospodarczego - – powiedział. Ocenił, że jakiekolwiek rozszerzenie V4 byłoby ryzykiem dla skuteczności Grupy.

Jednak – dodał – przywódcy państw V4 rozważają, jak utrzymując spójność Grupy, nawiązać kontakty z zainteresowanymi krajami, np. Austrią. Zastrzegł, ze nie chce podawać szczegółów przed wizytą w tym kraju.

Ocenił, że Austria, (w której do koalicji rządowej weszli przedstawiciele prawicowo-populistycznej Austriackiej Partii Wolności (FPOe), jest przykładem na to, że w Europie demokracja została przywrócona i działa. - – powiedział.

Orban: Tożsamości narodowe mogą umacniać Europę

Jak wskazał Orban, 2018 będzie rokiem dyskusji i sporów dotyczących kwestii migracji, gdyż będzie to "ostatni pełny rok polityczny w UE" przed kolejnymi wyborami do Parlamentu Europejskiego w 2019 r. Węgierski premier dodał, że będzie to czas, kiedy część państw UE będzie chciała "narzucić takie rozwiązanie tego problemu, którego my nie chcemy". Zaznaczył, że Węgry i Polska będą przedstawiać i reprezentować środkowoeuropejską opinię w tych sprawach.

Orban powiedział, że sporo państw Europy Zachodniej kieruje się zasadami określanymi jako "postchrześcijańskie i postnarodowe". - - powiedział.

Jak podkreślił, "narodowość, tożsamość narodowa i chrześcijańska, jest tym co nas umacnia". - - dodał.

- - mówił. Jak dodał, Europa powinna składać się z wolnych państw europejskich i nie można się zgodzić na to, żeby o sprawach migracji i o tym, "kto może być w Europie, a kto nie" decydowano ponad poszczególnymi państwami.

Szymański: Kwestia art. 7.1. odnotowana na marginesie konsultacji premierów Polski i Węgier

Szymański, pytany przez dziennikarzy o uruchomienie przez Komisję Europejską art. 7.1 unijnego traktatu wobec Polski w kontekście środowej wizyty Morawieckiego na Węgrzech, stwierdził, że nie był to istotny punkt konsultacji polsko-węgierskich.

- - powiedział dziennikarzom po spotkaniu Morawieckiego z Orbanem wiceszef MSZ.

- - dodał.

Pytany, jak brzmi deklaracja węgierskiego rządu ws. artykułu 7.1, Szymański stwierdził, że w imieniu węgierskiego rządu powinien w tej kwestii wypowiedzieć się jego reprezentant.

- - mówił wiceszef MSZ, zwracając się do dziennikarzy.

- - dodał Szymański.

Wiceszef MSZ na pytanie, czy Polska na temat art. 7.1 będzie rozmawiać z innymi państwami, odparł, że Polska nie będzie miała innego wyboru. - - ocenił Szymański.

- - powiedział.

Stwierdził, że polski rząd wolałby zajmować się kwestiami "znacznie poważniejszymi" dla przyszłości UE, jednak zapewnił, że jeśli będzie takie życzenie ze strony KE, wówczas zostaną przedstawione opinie rządu ws. reformy wymiaru sprawiedliwości.

Szymański nie poinformował jednak, z którymi unijnymi przywódcami premier Mateusz Morawiecki miałby się ewentualnie spotkać.

Pod koniec grudnia ub.r. KE podjęła decyzję o uruchomieniu wobec Polski procedury z art. 7.1 unijnego traktatu, który mówi, że na uzasadniony wniosek jednej trzeciej państw członkowskich, Parlamentu Europejskiego lub Komisji Europejskiej, Rada UE (składająca się z przedstawicieli wszystkich państw członkowskich) większością czterech piątych, po uzyskaniu zgody PE, może stwierdzić istnienie wyraźnego ryzyka poważnego naruszenia przez kraj członkowski wartości unijnych; przed dokonaniem takiego stwierdzenia Rada wysłuchuje dane państwo i zgodnie z tą samą procedurą może skierować do niego zalecenia. Wiceszef Komisji Frans Timmermans, który poinformował o tej decyzji, podkreślił, że KE daje Polsce trzy miesiące na wprowadzenie rekomendacji dotyczących praworządności.

Odnosząc się do decyzji KE, premier Węgier stwierdził pod koniec grudnia, że "trzeba jasno powiedzieć pod adresem Unii, że nie warto nawet rozpoczynać tej procedury wobec Polski, bo nie ma żadnych szans, by mogła zostać przeprowadzona, gdyż na tej drodze są Węgry, które stanowią przeszkodę nie do ominięcia".

Orban powiedział też wówczas, że "Polska jest okrętem flagowym Europy Środkowej" i że "bez silnej Polski nie ma silnej Europy Środkowej". - – dodał szef węgierskiego rządu.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj