Premier Mateusz Morawiecki obiecał, że odda swoją premię z czasów, gdy był w rządzie premier Bety Szydło. Jak postąpili kolejni byli lub obecni szefowie resortów? Były minister spraw zagranicznych już mówi, że pieniędzy nie odda, bo je "uczciwie zarobił".
Witold Waszczykowski powiedział dziennikarzom money.pl, że nie może oddać premii na cele charytatywne tak, jak zapewnił, że to uczyni premier Mateusz Morawiecki, bo środki są zaksięgowane i odprowadzono już od nich podatek. Do tego, nawet, gdyby się dało zwrócić premię, to były szef polskiej dyplomacji tego nie zrobi, bo "zarobił na nie uczciwie" swoimi sukcesami, jak wizyty papieża czy prezydenta USA oraz niestałe członkostwo Polski w Radzie Bezpieczeństwa ONZ.
O zwrocie pieniędzy nie chciała też rozmawiać Elżbieta Witek, szefowa gabinetu politycznego byłej premier, Beaty Szydło. Stwierdziła , że jest w pociągu i traci zasięg, a potem się już nie odezwała.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło money.pl
Powiązane
Zobacz
|