Podczas piątkowej rozmowy w TVN24 b. premier, szef Rady Europejskiej Donald Tusk, zapytany czy rośnie jego determinacja, aby wrócić do polskiej polityki, powiedział: .
- dodał Tusk.
Do sprawy odniosła się w sobotę w rozmowie z PAP rzeczniczka PiS Beata Mazurek, która stwierdziła, że wyzwanie Jarosława Kaczyńskiego przez Donalda Tuska to "rejterada przed prezydentem Andrzejem Dudą".
- - stwierdziła Mazurek.
- - dodała.
Tusk: Władza, która nie ma żadnych ograniczeń, na końcu jest władzą, która po prostu kradnie
- - powiedział w piątek w TVN24 szef Rady Europejskiej Donald Tusk. Jak dodał, konstytucja powinna być ponad partiami politycznymi, a nie odwrotnie.
- powiedział Tusk pytany o to, jak wygląda "z perspektywy Brukseli" kwestia stanowiska I prezesa Sądu Najwyższego.
Jak dodał, on osobiście nie ma wątpliwości, kto jest prezesem Sądu Najwyższego. podkreślił szef Rady Europejskiej.
Według niego, Gersdorf "stara się najlepiej jak potrafi wypełniać rolę I prezesa Sądu Najwyższego i w tym konkretnym momencie także osoby, która stara się być wierna konstytucji".
- mówił szef Rady Europejskiej.
Tusk zaznaczył, że nie ma żadnych wątpliwości, iż "władza, która z taką zaciekłością chce poddać swojej kontroli sądownictwo, prokuraturę, będzie władzą bez hamulców, władzą o dużym poczuciu bezkarności, a na końcu władzą, która będzie poddana presji korupcyjnej".
- powiedział Tusk.
Zaznaczył też, że nie wysuwałby a priori oskarżenia, że podporządkowanie sobie Sądu Najwyższego ma na celu decydowanie o ważności wyborów. Jak dodał, jest to "oskarżenie najcięższe z możliwych". zaznaczył szef Rady Europejskiej.
Spór polskiego rządu z Komisją Europejską
Tusk był też pytany o spór polskiego rządu z Komisją Europejską dotyczący praworządności i o to, czy jego zdaniem wiceszef KE Frans Timmermans jest w tym sporze "jastrzębiem", a przewodniczący Komisji Europejskiej Jean-Claude Juncker - reprezentantem "łagodniejszego kursu" wobec Polski.
mówił.
- powiedział. Jak mówił, zna "wszystkim aktorów tego dramatu" i jego zdaniem "kwestia osobowości, charakteru nie odgrywa tutaj istotnej roli".
- powiedział.
Zaznaczył, że bardzo ważne jest, by nie mylić krytycyzmu wobec niektórych działań rządu PiS z krytycyzmem wobec Polski. - podkreślił szef Rady europejskiej.
Zgodnie z ustawą o Sądzie Najwyższym, która weszła w życie 3 kwietnia, w trzy miesiące od tego terminu, czyli 3 lipca, w stan spoczynku przeszli z mocy prawa sędziowie SN, którzy ukończyli 65. rok życia. Mogą oni jednak dalej pełnić funkcję, jeśli w ciągu miesiąca od wejścia w życie nowej ustawy, czyli do 2 maja, złożyli stosowne oświadczenie i przedstawili odpowiednie zaświadczenia lekarskie, a prezydent RP wyrazi zgodę na dalsze zajmowanie stanowiska sędziego SN.
Po ubiegłotygodniowym spotkaniu prezydenta Andrzeja Dudy z Gersdorf, prezesem Józefem Iwulskim kierującym Izbą Pracy i Ubezpieczeń Społecznych SN i prezesem Naczelnego Sądu Administracyjnego Markiem Zirk-Sadowskim, wiceszef Kancelarii Prezydenta Paweł Mucha informował, że wolą prezydenta było, by najstarszy stażem sędzia Iwulski od 4 lipca wykonywał funkcje związane z wykonywaniem obowiązków I prezesa SN.
Jeszcze przed spotkaniem z prezydentem Dudą, Gersdorf wydała zarządzenie o wyznaczeniu jako kierującego pracą SN prezesa Iwulskiego "do zastępowania I prezes SN na czas swojej nieobecności".
Przed tygodniem sędzia Iwulski oświadczył, że nie jest "zastępcą, a tym bardziej następcą I prezes Sądu Najwyższego Małgorzaty Gersdorf", a jedynie zastępuje ją "w razie, gdy będzie nieobecna". Zapewnił jednocześnie, że prezydent nie wyznaczył go ani nie powierzył obowiązków I prezesa, a jedynie zaaprobował jego wybór przez prezes Gersdorf. Jak poinformował zespół prasowy SN, Małgorzata Gersdorf ma na razie urlop do 19 lipca.
Z kolei według komunikatu Kancelarii Prezydenta sędzia Iwulski od 4 lipca - z mocy ustawy, a nie decyzji I prezesa SN - kieruje pracami Sądu Najwyższego.
Tusk: Gdyby J. Kaczyński zdecydował się kandydować na prezydenta, to stanąłbym do pojedynku
Tusk pytany, czy rośnie jego determinacja, aby wrócić do polskiej polityki, powiedział:
- dodał Tusk.
Dopytywany, czy "rzuca rękawicę" w wyborach prezydenckich Kaczyńskiemu, szef Rady Europejskiej, powiedział: "Powiedzmy, że jest to takie badawcze pytanie o nastrój pana prezesa".