Dziennik Gazeta Prawana logo

Mazurek: Wyzwanie rzucone prezesowi PiS to sygnał, że Tusk nie wystartuje w wyborach, bo nie chce przegrać z Dudą

14 lipca 2018, 17:15
Ten tekst przeczytasz w 7 minut
Donald Tusk
Donald Tusk/PAP/EPA
Słowa Donalda Tuska dot. rzucenia wyzwania prezesowi PiS Jarosławowi Kaczyńskiemu w wyborach prezydenckich, to sygnał, że nie będzie on startował w tych wyborach; Tusk nie chce przegrać z Andrzejem Dudą, który ma być kandydatem na prezydenta w 2020 r. - oświadczyła rzeczniczka PiS Beata Mazurek.

Podczas piątkowej rozmowy w TVN24 b. premier, szef Rady Europejskiej Donald Tusk, zapytany czy rośnie jego determinacja, aby wrócić do polskiej polityki, powiedział: .

- dodał Tusk.

Do sprawy odniosła się w sobotę w rozmowie z PAP rzeczniczka PiS Beata Mazurek, która stwierdziła, że wyzwanie Jarosława Kaczyńskiego przez Donalda Tuska to "rejterada przed prezydentem Andrzejem Dudą".

- - stwierdziła Mazurek.

- - dodała.

Tusk: Władza, która nie ma żadnych ograniczeń, na końcu jest władzą, która po prostu kradnie

- - powiedział w piątek w TVN24 szef Rady Europejskiej Donald Tusk. Jak dodał, konstytucja powinna być ponad partiami politycznymi, a nie odwrotnie.

- powiedział Tusk pytany o to, jak wygląda "z perspektywy Brukseli" kwestia stanowiska I prezesa Sądu Najwyższego.

Jak dodał, on osobiście nie ma wątpliwości, kto jest prezesem Sądu Najwyższego. podkreślił szef Rady Europejskiej.

Według niego, Gersdorf "stara się najlepiej jak potrafi wypełniać rolę I prezesa Sądu Najwyższego i w tym konkretnym momencie także osoby, która stara się być wierna konstytucji".

- mówił szef Rady Europejskiej.

Tusk zaznaczył, że nie ma żadnych wątpliwości, iż "władza, która z taką zaciekłością chce poddać swojej kontroli sądownictwo, prokuraturę, będzie władzą bez hamulców, władzą o dużym poczuciu bezkarności, a na końcu władzą, która będzie poddana presji korupcyjnej".

- powiedział Tusk.

Zaznaczył też, że nie wysuwałby a priori oskarżenia, że podporządkowanie sobie Sądu Najwyższego ma na celu decydowanie o ważności wyborów. Jak dodał, jest to "oskarżenie najcięższe z możliwych". zaznaczył szef Rady Europejskiej.

Spór polskiego rządu z Komisją Europejską

Tusk był też pytany o spór polskiego rządu z Komisją Europejską dotyczący praworządności i o to, czy jego zdaniem wiceszef KE Frans Timmermans jest w tym sporze "jastrzębiem", a przewodniczący Komisji Europejskiej Jean-Claude Juncker - reprezentantem "łagodniejszego kursu" wobec Polski.

mówił.

- powiedział. Jak mówił, zna "wszystkim aktorów tego dramatu" i jego zdaniem "kwestia osobowości, charakteru nie odgrywa tutaj istotnej roli".

- powiedział.

Zaznaczył, że bardzo ważne jest, by nie mylić krytycyzmu wobec niektórych działań rządu PiS z krytycyzmem wobec Polski. - podkreślił szef Rady europejskiej.

Zgodnie z ustawą o Sądzie Najwyższym, która weszła w życie 3 kwietnia, w trzy miesiące od tego terminu, czyli 3 lipca, w stan spoczynku przeszli z mocy prawa sędziowie SN, którzy ukończyli 65. rok życia. Mogą oni jednak dalej pełnić funkcję, jeśli w ciągu miesiąca od wejścia w życie nowej ustawy, czyli do 2 maja, złożyli stosowne oświadczenie i przedstawili odpowiednie zaświadczenia lekarskie, a prezydent RP wyrazi zgodę na dalsze zajmowanie stanowiska sędziego SN.

Po ubiegłotygodniowym spotkaniu prezydenta Andrzeja Dudy z Gersdorf, prezesem Józefem Iwulskim kierującym Izbą Pracy i Ubezpieczeń Społecznych SN i prezesem Naczelnego Sądu Administracyjnego Markiem Zirk-Sadowskim, wiceszef Kancelarii Prezydenta Paweł Mucha informował, że wolą prezydenta było, by najstarszy stażem sędzia Iwulski od 4 lipca wykonywał funkcje związane z wykonywaniem obowiązków I prezesa SN.

Jeszcze przed spotkaniem z prezydentem Dudą, Gersdorf wydała zarządzenie o wyznaczeniu jako kierującego pracą SN prezesa Iwulskiego "do zastępowania I prezes SN na czas swojej nieobecności".

Przed tygodniem sędzia Iwulski oświadczył, że nie jest "zastępcą, a tym bardziej następcą I prezes Sądu Najwyższego Małgorzaty Gersdorf", a jedynie zastępuje ją "w razie, gdy będzie nieobecna". Zapewnił jednocześnie, że prezydent nie wyznaczył go ani nie powierzył obowiązków I prezesa, a jedynie zaaprobował jego wybór przez prezes Gersdorf. Jak poinformował zespół prasowy SN, Małgorzata Gersdorf ma na razie urlop do 19 lipca.

Z kolei według komunikatu Kancelarii Prezydenta sędzia Iwulski od 4 lipca - z mocy ustawy, a nie decyzji I prezesa SN - kieruje pracami Sądu Najwyższego.

Tusk: Gdyby J. Kaczyński zdecydował się kandydować na prezydenta, to stanąłbym do pojedynku

Tusk pytany, czy rośnie jego determinacja, aby wrócić do polskiej polityki, powiedział:

- dodał Tusk.

Dopytywany, czy "rzuca rękawicę" w wyborach prezydenckich Kaczyńskiemu, szef Rady Europejskiej, powiedział: "Powiedzmy, że jest to takie badawcze pytanie o nastrój pana prezesa".

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło TVN24/PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj