- - oznajmił Mariusz Błaszczak w niedzielę na antenie Radia Maryja.
- y – dodał minister.
Portal oko.press, który jako pierwszy wychwycił wypowiedź Błaszczaka, słusznie zauważa, że obelg wobec homoseksualistów "zakazuje nawet rządowa strona pełnomocnika ds. równego traktowania".
- - komentuje dla oko.press dr Krzysztof Śmiszek, prawnik Polskiego Towarzystwa Prawa Antydyskryminacyjnego.
Oburzenia nie kryją również opozycyjni publicyści. "W każdym normalnym europejskim kraju po nazwaniu uczestników Parady Równości sodomitami, minister wyleciałby z rządu" - napisał na Twitterze Tomasz Lis.
W każdym normalnym europejskim kraju po nazwaniu uczestników Parady Równości sodomitami, minister wyleciałby z rządu. To język, który uchodzi tylko w reżimach autorytarnych i to tylko niektórych.
— Tomasz Lis (@lis_tomasz) 13 sierpnia 2018
Z kolei pisarz Jacek Dehnel przypomniał Błaszczakowi, że "sodomici zostali zgładzeni nie za homoseksualizm, tylko za złamanie świętych praw gościnności.
"Dlatego to nie osoby LGBT są sodomitami, tylko ci, do których – jak do ciebie, Błaszczaku, zamykający granice Polski przed wojennymi uchodźcami – Jezus mówi: »Idźcie precz ode mnie, przeklęci, w ogień wieczny. Byłem przybyszem, a nie przyjęliście mnie. Czegoście nie uczynili jednemu z tych najmniejszych, tegoście i mnie nie uczynili«" –napisał Dehnel na Facebooku. "Sam jesteś sodomitą, Błaszczaku" – podsumował.